Strony

wtorek, 3 sierpnia 2010

Sposób na predatora

Leo z wielkim zainteresowaniem kontempluje czarno-białe karty z wzorami. Nowy obrazek - szachownica - zajął go na całe 45 minut, ufff...


A podczas spaceru spotkaliśmy Królową Czekolady i Księcia Olgierda (11 mscy), którzy następnie zaszczycili nas wizytą.

Olgierd stara się rozkręcić imprezę.

I jeszcze Leo w czerwieni:

2 komentarze:

  1. Leo tak zauroczył Ciocię Zu, że ta zapomniała o kaczuszce do kąpieli, którą od paru dni woziła po Polsce w torbie.. Nawet ciąganie ciotki za włosy nic nie pomogło..

    OdpowiedzUsuń
  2. Oooooo... i się nie przypomniało jak się Ciotka kąpała? hyhy. A osobista matka Leo też miała jakieś zaćmienie umysłu, bo nie udokumentowała owego spotkania i ciągania, ehhh....:/

    OdpowiedzUsuń