Podczas Targów Książki w operze bardzo chcieliśmy wziąć udział w spotkaniu z Hugo-Baderem. Niestety, nikt nie kwapił się, by przejąć Lolki, więc wzięliśmy je ze sobą. A także nowy samochodzik, biszkopty, wodę i porę drzemki. Udało się, wytrzymali(śmy) całe spotkanie, Lolki trochę się w II połowie ożywiły, ale w granicach przyzwoitości. Dziękujemy dzieciaczki kochane!
Zdjęcie wykonał "wujek Heller", operowy fotograf.