Strony

niedziela, 24 lipca 2011

Stadion Narodowy

Ale zanim, to krzątanie się po nowym domu (który jest absolutnie świetny!), ustawianie, układanie, Ikea itd.  - czyli typowy weekend młodej rodzinki, ekhm...

 Strach przed odkurzaczem

Leo czyta kartkę od wuja Marcina

Picie 

Śliczne oczęta 

U Cioci Kai i Wujka Bogdana 

 Leo dostał wiaderko i łopatki - "No to gdzie ta piaskownica, hę?"

Pierwszy gryz parówy w życiu... Niestety lubi to.

Na stadionie - Leo już się rozkręca

niedziela, 17 lipca 2011

Przeprowadzka

... i po przeprowadzce - za róg, na ul. Sandomierską. Jesteśmy rozpakowani w 80% - było cięęężko:) Ale dzięki Babci A oraz wujom Makowi i Konradowi - podołaliśmy.

Podczas, gdy pudła wędrowały z góry na dół i z powrotem, Leo głownie hasał po Łazienkach. I dobrze, bo już nie mieliśmy na niego zapasowego kartonu!

Tu przez ułamek sekundy widać ząb! 

Mina! 

 Patyczki - kamyczki

 Autorska metoda pokonywania schodów

Leo pędzi do kamery

Zimne pięty 

 Nowe zakamarki

 Eksploracje

piątek, 15 lipca 2011

Leo ma 1 rok!

Leo dziękuje wszystkim za życzenia!

A tak wyglądało zdmuchiwanie świeczki:




I trochę suchych faktów:
- zęby: 1 dolna jedynka wylazła już na ok. 2 mm, druga w zalążku
- waga: 10 kg
- wzrost: 74 cm
- słów: wypowiadanych 0, rozumianych - sporo! Np. Leo poproszony, by pokazać "brum brum" podnosi samochodzik

I proszę siatka centylowa naszego "średniaka":

czwartek, 14 lipca 2011

Jadek

Podczas spacerów z nianią Leo nie jeździ już w wózku, tylko biega po Łazienkach. A to przekłada się na wielki apetyt! Wcina wszystkie posiłki elegancko, do ostatniej łyżeczki, a jedząc - śmieje się do kaszy:) (czyli nie jest głupi, bo głupi śmieje się do sera...)


Po jedzeniu Leo czasem lubi się powylegiwać na kanapie (kto nie lubi).

środa, 13 lipca 2011

Dziecko i pies

Pierwsze bliskie spotkanie - dziecko psa się już nie lęka! Był nawet liz w twarz:)

niedziela, 10 lipca 2011

Na trawie

Lato! I Leo chodzi po trawie na bosaka:)


czwartek, 7 lipca 2011

Wychowanie chłopca

Leo jest coraz bardziej wymagającym kompanem - jego cierpliwość jest niewielka, a ciekawość i chętki ogromne. Są dramaty w chwilach odebrania czegoś (np. klapka, który Leo uwielbia skraść i gryźć). Jest wymuszanie buczeniem "na rączki". Jest deptanie po ludziach, gdy ci tylko się ułożą, żeby poczytać książkę lub podrzemać - Leo uwielbia tarzać się po nas. Niechętnie chodzi spać, mimo że jest ewidentnie zmęczony - ale jest tyle ciekawych rzeczy do rozwalenia... Więc ląduje w łóżku ostatnio po 22.

Nasze próby zakazywania mu pewnych rzeczy - np. surowy zakaz dotykania kabli - nie są respektowane, Leo chyba naprawdę nie rozumie, że czegoś nie wolno, bo śmieje się, kiedy zabieramy jego łapki z zakazanych rejonów. Podobnie nieposkromiona jest potrzeba ryzykownego wspinania się na oparcie kanapy...

A jednocześnie Leo umie się świetnie sam długo bawić - gdy jest wyspany w i humorze: samochodzikiem, kółeczkami, skuterem, butelkami plastikowymi, pokrywką od garnka, skarpetami, które się suszyły....

Zmierzając do pointy: dziś nabyliśmy "światowy bestseller" - "Wychowywanie chłopców":)

wtorek, 5 lipca 2011

Widać ząąąąąąb!

W końcu! Na 10 dni przed swoimi 1 urodzinami Leo pokazał zalążek zęba: lewa dolna jedynka, klasik. Hurrra!

Drugi news: dziś pojawił się kolejny kolega Lea: Jaś, syn Karolki i Mareczka.

Hurrra x 2