Strony

środa, 26 października 2011

100 pociech

Kilka fotek z życia codziennego...

Leo lubi zakładać na głowę różne części garderoby. Naprawdę różne. Tutaj w wersji "babuszka".

Taki uśmiech i tłumiony śmiech Leo rezerwuje do oglądania siebie na zdjęciach.
W parku w Wilanowie.

Leo uwielbia wspinać się pod różne stromizny i z nich schodzić, zbiegać lub spadać.


niedziela, 16 października 2011

15 miesięcy!

Leo ma już 15 miesięcy! Małe podsumowanie:
- jest wspaniały (to oczywiste, ale warte powtórzenia) 
- ma 4,5 zęba 
- bardzo dużo rozumie, ale nie gada WCALE
- umie pokazać, gdzie jest oko
- ma poczucie humoru - powtarza minkę, która nas śmieszy, śmieje się do gdy inni rechoczą
- ma apetycik, ale wszystkie posiłki musi jeść z chlebem
- drzemie zazwyczaj raz dziennie ok. 13
- kocha się wspinać
- zasypia w asyście, i śpi u siebie do ok. 1 w nocy - potem siup do nas 

A tak wygląda kiedy się obudzi:



środa, 12 października 2011

Leo w restauracjach i gościach:)

Po powrocie z wakacji w Toskanii nadal jest wesoło - chodzimy na mule:


i na imprezy do Rogali. Na ostatniej Leo padł i malowniczo spał na pufie wystawionej do przedpokoju...:


wtorek, 4 października 2011

Włoskie kino

Oto jeszcze filmiki z naszych wakacji. Na początek - pierwszy samodzielny zjazd Lea na zjeżdżalni w Siennie:)



A tak wyglądało śniadanie w naszej bazie - ten dzieciak nie usiedzi!;)

poniedziałek, 3 października 2011

Italian (Baby) Job

Bycie rodzicem to nie wakacje. Nawet na wakacjach! Leonardo starał się jak mógł, ale momentami pokłady energii zbierane w samochodowym foteliku, czy w trakcie jazdy w wózku po wąskich uliczkach miasteczek i miast Toskanii, musiały zostać wyzwolone. W trakcie ich wyzwalania jeden z rodziców staje się nadzorcą biegającym za Leonardo i uważającym czy ten nie planuje spożyć kociej kupki, kipa czy śliskiej, czarnej stonogi. Chęć eksploracji malca jest ogromna. Trzeba przyznać, że Leo budzi wyłącznie pozytywne reakcje miejscowych, którzy obdarowują go zabawkami, a także turystów, którzy sponsorują - bez naszej wiedzy - całej rodzince obiad.

A oto krótka fotorelacja:
Ka i Leo na tle okolic San Gimignano

Ka i Leo na piazza w Radda in Chianti

Pa i Leo na uliczce w San Donato

Mały Barbarzyńca w akcie protestu przeciw wszystkiemu

Pogawędka na temat toskańskiej sztuki późnego średniowiecza na dziedzińcu Santa Croce we Florencji

Widok z naszego balkonu ;) 

Pa opiera się ściany w kolorze Siena palona.

Leo po raz pierwszy w życiu nad morzem. Mała miejscowość na Wybrzeżu Etruskim.

Wspólne śniadanie. Leo świetnie odnalazł się w kraju pieczywa, makaronów i pizzy.

Więcej zdjęć tu: http://www.flickr.com/photos/stempniaked/sets/72157627685852969/