Leo dziś kończy 4 miesiące, imponujące!
A tu filmik pokazujący Jego Tłustość z detalami:
Z nowości: Malutki śpi w nocy ciurkiem coraz dłużej - ostatnio nawet 7 godzin, oby mu się spodobało tak jak nam!
Cała galeria zdjęć z 4. miesiąca jest TUTAJ
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 4 miesiąc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 4 miesiąc. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 15 listopada 2010
niedziela, 14 listopada 2010
Mała barakuda
Zapisaliśmy się do szkoły pływania dla niemowląt "Małe Delfinki"! Wprawdzie na pierwszych zajęciach Leo kilka razy zachował się zupełnie jak mała barakuda, no ale basen to wielka nowość i masa wrażeń, stopniowo nasz syn na pewno stanie się prawdziwym delfinkiem.
Po tym aktywnym poranku pojechaliśmy na grzeszne śniadanie do Jeffsa - i już o 12 byliśmy gotowi by zacząć niedzielę:)
P.S. Niniejszym gorąco pozdrawiamy wierną czytelniczkę bebe-hemingway, Kasię C.-R.!
Długi weekend przygód
W Święto Niepodległości gościliśmy obie babcie, dziadka oraz wujka Leonarda. Był świąteczny obiad, spacer po Łazienkach - mimo szkaradnej pogody - a nawet załapaliśmy się na demonstrację na Krakowskim Przedmieściu...
Pierwsze rodzinne śniadanie w Casablance II
Gizi gizi
Spacerujemy...
...i pozujemy...
... i grupowo.
A tu Leo, bo na powyższych zdjęciach jest schowany pod budką.
W sobotę byliśmy zaproszeni na niedzielny (premierowy!) obiad do Cioci K. i Wujka B. Było wspaniale, smacznie i świątecznie.
Ciocia Zu zna język niemowląt.
Zagadka: gdzie jest dzidziuś? (brawo Mum za ujęcie)
Przy serniku.
poniedziałek, 8 listopada 2010
Imieniny Leo
W pierwsze imieniny Leonarda (6 listopada), a jakże, była impreza. Leo ją przespał:) Poza tym weekend upłynął jak widać poniżej. Acha, Leo rwie się do siadania!
Leo walczy o panowanie nad światem. Najpierw musi opanować koordynację własnych rąk.
Przytulanki
Leo umie zjeść całą piąstkę
czwartek, 4 listopada 2010
6.600
Tyle waży Leo mając 3 miesiące i 20 dni - czyli chłopak podwoił swoją wagę z dnia urodzenia:). A apetycik ma!
poniedziałek, 1 listopada 2010
Głosy
Oto jakie odgłosy wydaje Leo gdy mu się podoba. Natężenie tych pisków bywa dużo większe, ale wtedy zwykle nie ma pod ręką aparatu. Przy okazji - chłopak skończył już 3,5 miesiąca!
Ostatni dzień wakacji
Jutro Paweł idzie do nowej szkoły. Koszulka uprasowana, tornister spakowany. A ostatni dzień leniuchowania (pomijając przeprowadzkę:) ) spędziliśmy uroczo - spacerując po Starym Mieście i jedząc iście świąteczny obiad, choć zamiast schabowego w roli głównej wystąpił Bombaj Masala Chicken.
Poranek
Kic!
Pod kolumną
Zamek był przygotowany na powitanie Leo
Pozowanie
Ładnie
Widok na kuchnię z bawialni
Pysznie, aż Leo się zdenerwował, że nikt nie dał mu łyka mango lassi...
niedziela, 31 października 2010
Mokotów welcome to
No i się już urządziliśmy w Casablance II - czyli przy Rakowieckiej w Warszawie. Dziękujemy wszystkim zaangażowanym w ten projekt za pomoc (fizyczną) i wsparcie (psychiczne) :)
Cała akcja przebiegła sprawniej niż mogliśmy przypuszczać, teraz jest już niemal zupełnie domowo, a lodówka pełna przed jutrzejszym świętem. Domek wyszorowany na glanc, okolica zbadana, Leonard zapisany do przychodni. Oto jak wyglądały nasze pierwsze dni na bajkowym Mokotowie:
Cała akcja przebiegła sprawniej niż mogliśmy przypuszczać, teraz jest już niemal zupełnie domowo, a lodówka pełna przed jutrzejszym świętem. Domek wyszorowany na glanc, okolica zbadana, Leonard zapisany do przychodni. Oto jak wyglądały nasze pierwsze dni na bajkowym Mokotowie:
Pierwsze popołudnie na pakach
Michcio, jeden z dzielnych tragarzy
W jesiennych Łazienkach
Wędrujemy, a pogoda piękna
Z panem Ch.
Syntetyzujemy witaminę D3
Lunczyk
środa, 27 października 2010
Co robi Leo
Ostatnio same wyjątkowe okazje i święta, więc pora na mały wgląd w codzienność Leonarda...
Wykończony po spacerze.
Wielkie skupienie, prawdopodobnie na żabie.
Lunch
Pedicure - sport ekstremalny
Działania na macie - ciąg dalszy...
...aż do znudzenia.
:)
poniedziałek, 25 października 2010
czwartek, 21 października 2010
Przewroty
Dziś Leo kilka razy pod rząd przeturlał się z brzucha na plecy. Nienawiść do brzuszkowania okazała się motywacją do opanowania nowej umiejętności:)
środa, 20 października 2010
Ostatni dzień w pracy
Dziś Paweł ostatni raz pojawił się w pracy w celu pracy - nie wykluczamy że wpadniemy towarzysko. Było przemiłe pożegnanie i prezenty, a splendoru całości dodała obecność Leonarda.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


