I jest wspaniałym, grubym (ponad 6 kg), wesołym dzidziusiem. Ma doskonały apetyt, umie się długo bawić na macie łapiąc to, co do niej przyczepimy i wpatrując się w kolorowe obiekty w wielkim skupieniu.
Ten tydzień był też Tygodniem Zdrowia, a jego efekty są więcej niż zadowalające - Leo zwalczył anemię, ma zdrowy brzuszek i bioderka, a my zęby:) Warto przy tym zaznaczyć, ze wszystkie badania (no, poza pobieraniem krwi) Leo przyjął ze stoickim spokojem - wiadomo, po Babci i Pradziadkach ma zdrowe podejście do tematu.
Oto kilka okolicznościowych minek:
Więcej zdjęć z 3-ego miesiąca jest TUTAJ
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 3 miesiąc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 3 miesiąc. Pokaż wszystkie posty
piątek, 15 października 2010
poniedziałek, 11 października 2010
Leo nieupozowany
Po serii wystudiowanych póz (patrz poniższy post), oto kilka ujęć z życia codziennego Leo: niedzielne przydreptanie na pyszny obiad do Babci A., poniedziałek w biurze i zabawy na edu-macie...
Winda
Przy obiedzie.
Leo zapakowany do wysłania do domu
(Tu na biurku wujka Okty, podobno konsultuje jakiś projekt)
Leo się pieni
W gabinecie prezesa
Skupienie...
... i akcja!
piątek, 8 października 2010
Bobas
Tak wygląda Leo rano - budzi się zwykle w świetnym humorku, sama radość i energia. Oczywiście przedtem, kiedy ŚPI, też jest słodki ;).
(Leo ma tu 2 miesiące i 3 tygodnie)
środa, 6 października 2010
Turyści
Mimo małego kataru Leo, korzystamy ze słońca włócząc się w towarzystwie Pań R. i fotografując się na tle zabytków.
A po południu - szara eminencja ostro ćwiczy pod nadzorem osobistego coacha:).Przy okazji widać, że Leo ma już niemal długość przekątnej ikeowego Lacka.
A po południu - szara eminencja ostro ćwiczy pod nadzorem osobistego coacha:).Przy okazji widać, że Leo ma już niemal długość przekątnej ikeowego Lacka.
czwartek, 30 września 2010
Leo ma 2,5 miesiąca
... czyli 11 tygodni - no, kawał czasu. A waży to to 5.700 g. Torba z za małymi ciuchami rośnie razem z naszym księciuniem.
Leo jest coraz bardziej rozmowny - za jego pierwsze pełne słowo należy chyba uznać wyraz "a glue" (ang. klej) ;)
Ciekawy świata Leo zaczął też korzystać z leżaczka, dzięki czemu może mieć na nas oko. Jednak okazało się, że życie dorosłych jest nudniejsze niż się mogło wydawać...
Leo jest coraz bardziej rozmowny - za jego pierwsze pełne słowo należy chyba uznać wyraz "a glue" (ang. klej) ;)
Ciekawy świata Leo zaczął też korzystać z leżaczka, dzięki czemu może mieć na nas oko. Jednak okazało się, że życie dorosłych jest nudniejsze niż się mogło wydawać...
sobota, 25 września 2010
Sucha Rzeczka wita Leonarda
Cudną wrześniową sobotę spędziliśmy w Suchej Rzeczce - po raz pierwszy z Malutkim! Podobało mu się bardzo, choć momentami było groźnie...
Big (& little) blue
Czerwony Kapturek - gada z ciotką Maggie.
WTEM!
Przewijka ekstremalna.
Nieustraszeni bywalcy Baru Zatoka czekają na danie z oczami.
wtorek, 21 września 2010
Głowa do góry
Leo ma za sobą pierwsze szczepienie, baaardzo dzielnie to zniósł, a w domu był już zupełnie wesoły. W związku z tym nie było taryfy ulgowej na ćwiczenie pompek - oto jak elegancko podnoszona jest głowa.
niedziela, 19 września 2010
Leniwa niedziela, again
O godzinie 10:15 mi jakimś cudem wystarczyło
siły woli aby się wyrwać z tego raju.
Tu już Leo już powstanięty, odziany i gotowy na obiad u Dziadków.
A oto filmik dokumentujący pogaduszki z Leonardem:
piątek, 17 września 2010
No pain, no gain
Malutki teraz ostro pakuje, aby poprawić swoje wyniki w unoszeniu się na rękach. Dziś tak się zmachał, że padł i po raz pierwszy usnął leżąc na brzuchu. Ciężko jest. Nikt nie mówił, że będzie lekko.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



