Leo skończył dziś 20 miesięcy - czyli 1 rok i 8 miesięcy, to brzmi dumnie! Jest wspaniały, zabawny i mądry. Waży ok. 11,5 kg, jest raczej szczupły, ale bardzo silny i gibki:) Ładnie je, choć głównie gluten (makarony, kopytka, chleb), warzywa niechętnie (poza szpinakiem). Lubi pomidorową:). Ma 8 zębów (w tym jeden trzonowy) i obecnie dwa wychodzą.
W czasie wieczornej kaszki domaga się bajki - więc włączamy Mu na komputerze Weterynarza Freda albo klasyki Disneya. Leo ma świetne poczucie humoru - śmieje się głośno kiedy Chip i Dale dają wycisk Kaczorowi D.
Umie pokazać koło, trójkąt i kwadrat.A także dosięgnąć do klamki, o zgrozo!
Zabawy: przede wszystkim samochodziki, czytanie książek, chodzenie z klockiem albo "kluczykami samochodowymi", które udają telefon, ale też wspólne chowanie się pod kocem i robienie "kuku". Lubi też rysować, a kiedy skończy - składa kredki do kubeczka.
Mowa: rozumie po prostu wszystko, z mówieniem gorzej, choć coraz częściej słychać, że próbuje naśladować jakieś słowo, np. kiedy usypiam Go i sugeruję "Leo śpi, śpi", to powtarza "pi, pi". Słówka:
- tuć - but
- dzi - drzwi
- cześ - cześć (z podaniem rączki)
- ija - kwiatek i gwiazda
- ipi - ryby
- lalalal - bajka na kompie
Kiedy zrobi coś głupiutkiego, mówię Mu: "puknij się!" - i Leo stuka się oboma piąstkami w głowę, co jest prze-ko-micz-ne.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 20 miesiąc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 20 miesiąc. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 15 marca 2012
poniedziałek, 12 marca 2012
Smoczki i ziemniaki
Tata Lea pojechał na deskę do Austrii... Podobno bawi się dobrze - my też! Przez weekend była z nami Babcia A., która wspaniale zajmowała się Leem, więc Jego mama też miała jakby wakacje - mogła spać do 10, a jak wstawała, to Leo był po śniadaniu, zadowolony i zadbany, raj! Chociaż działy się też rzeczy niepokojące...:)
Poza tym - Leo był dziś profilaktycznie oglądany przez ortopedę, i z jego nogami i stopami, które moim zdaniem stawia trochę do środka, jest wszystko ok.
Poza tym - Leo był dziś profilaktycznie oglądany przez ortopedę, i z jego nogami i stopami, które moim zdaniem stawia trochę do środka, jest wszystko ok.
Leo i Pan Kartofel - nie trzeba być ortopedą, żeby widzieć , że z NIM nie jest ok! :)
Podczas porządków odnalazł się jeden ze starych smoczków Lea - nasz synek lubi sobie go potrzymać w buzi, ale nie ssie, tylko gryzie:)
Byliśmy też u Cioci Kai w poszukiwaniu śladów wiosny (brak)
środa, 7 marca 2012
wtorek, 6 marca 2012
Jeżyk
niedziela, 4 marca 2012
Pożegnanie z Casablanką
wtorek, 21 lutego 2012
Mama, mama & Leo
Leo pięknie mówi "mama" na... mamę i tatę! Pytany: "gdzie jest tata", pokazuje Pawła, ale bezpośrednio do niego - zwraca się z uporem maniaczka per "mama". AAAaaaaaaaaaaaaaaaa!
niedziela, 19 lutego 2012
Weekend z Babcią A.
Cud(ak) poranny
Leo uwielbia chadzać w dorosłym obuwiu
Halo? Hania?
Czytelnia
Lizus
Niedzielny obiad
Chleb, chlebeczek, chlebuń.....
piątek, 17 lutego 2012
Leo jest najszczęśliwszym chłopcem na świecie...
...bo właśnie dostał pierwszy w życiu list miłosny. Trochę głupio nam było otwierać i czytać, ale adresat niepiśmienny - wybaczcie Hanio i Leo!
Subskrybuj:
Posty (Atom)






