Czyli oczywiście: "zimno" po leowemu. Majowy spacer po Polu Mokotowskim.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 22 miesiąc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 22 miesiąc. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 15 maja 2012
sobota, 12 maja 2012
niedziela, 6 maja 2012
Sucha Rzeczka Grand Opening!
Cóż to był za weekend, który stał się ponad tygodniem. Kanikuła pełną gębą (ok. 30st) w Suchej Rzeczce trwała dobre kilka dni. Dzieciaki biegały na golasa. Dorośli kąpali się (w kwietniu!) i wieczorami zaludniali werandę. Nawet Leo zamoczył pupę w jeziorze. Ale jednak uznał, że "zimbo".
A to wszystko, we wciąż dość surowej scenerii szarych trzcin i małych listków na drzewach. Dość niesamowite.
Warto przypomnieć, że rok wcześniej o tej porze padał jeszcze śnieg! My też prawie do ostatniej chwili nie wiedzieliśmy, czy pogoda pozwoli na wakacjowanie w Suchej Rzeczce.
Tym razem, oprócz korzystania z pogody, pobyt w Suchej Rzeczce wiązał się z kilkoma ważnymi "pierwszymi razami":
A to wszystko, we wciąż dość surowej scenerii szarych trzcin i małych listków na drzewach. Dość niesamowite.
Warto przypomnieć, że rok wcześniej o tej porze padał jeszcze śnieg! My też prawie do ostatniej chwili nie wiedzieliśmy, czy pogoda pozwoli na wakacjowanie w Suchej Rzeczce.
Tym razem, oprócz korzystania z pogody, pobyt w Suchej Rzeczce wiązał się z kilkoma ważnymi "pierwszymi razami":
- pierwszy strup na kolanie (w języku Leo po prostu "boli")
- pierwsze bliskie spotkanie ze zwierzyną hodowlaną - krową, gęsiami, świniami, kurami...
- pierwsze zanurzenie w jeziorze (Leo bardzo chciał, ale jednak za "zimbo")
- pierwsza jazda pociągiem (a konkretnie kolejką wąskotorową w Wigierskim Parku Narodowym)
- pierwszy kartacz i chłodnik z botwinką (Leo bardzo lubi!)
- i pierwszy raz taty Leo - na koniu!
| SuchaRz w całej okazałości. Szare badyle, małe listki i jeszcze niedawno... lód pod pomostem. Tymczasem my... |
| ...już w wodzie. |
![]() |
| To nie pierwszy raz Leo i Hani. |
| Leo z Inną. Starszą. Bardzo pouczające dla niego doświadczenie! |
| Romanse na pomoście. |
| Leo płacze. Chciał bliżej. |
| Leo docenia sjestę. |
| Ziemia, robale, praca - Leonardowi nie straszne. Razem z Julią pomaga Babci A. sadzić bratki. |
| Pierwsza kuka, czyli po leonardowemu - "boli". |
| Najbrzydsza dotąd, pięknie uchwycona, mina Leo. |
| Kuracjusze Hanna R. i Leonard S. |
| OSP ochroni Cię. Studzieniczna. |
| Wyjątkowo dobry, pachnący oborą ser. |
| Wizyta w Stajni Serski Las. Poznajcie konia Halika. |
| Chwila mistyczna. Koń Halik, Paweł i światłość, w kierunku której kłusują. |
Etykiety:
22 miesiąc,
Godzilla,
Hania,
Sucha Rzeczka,
wakacje
poniedziałek, 23 kwietnia 2012
Jak Leo "pi"
Czyli: jak Leo śpi - po leowemu.
Po kąpieli, kaszce, bajce, sprzątaniu zabawek i myciu zębów, Leo ok. 21 udaje się na spoczynek - żwawo i chętnie biegnie do sypialni. W zasypianiu wymaga asysty, ale na szczęście nie trzeba Go trzymać na rekach, przynajmniej nie cały czas. Usypianie trwa od 15 do... oj, 45 minut! Następnie panicz na ogół ładnie śpi, a my mamy czas wolny. Ok. północy/1 w nocy nasz wampirek zaczyna kwękać, co oznacza, że trzeba Go zabrać do nas do łóżka. Kładzie się pośrodku, od razu usypia szczęśliwy. Noce wyglądają ciekawie - Leo rzadko decyduje się na spanie w bezruchu (względnym), zazwyczaj ktoś w pewnym momencie ma na twarzy małe stopy. Rano Pyniaczek raczy zwykle spać do momentu powstania Pawła - czyli do ok. 8. Woła: "tatuś!", a skacząc po usiłującej pospać jeszcze chwilę mnie: "mama pi!"...
A tak piękny uśmiech ma Leo, gdy pije sok owocowy:
Po kąpieli, kaszce, bajce, sprzątaniu zabawek i myciu zębów, Leo ok. 21 udaje się na spoczynek - żwawo i chętnie biegnie do sypialni. W zasypianiu wymaga asysty, ale na szczęście nie trzeba Go trzymać na rekach, przynajmniej nie cały czas. Usypianie trwa od 15 do... oj, 45 minut! Następnie panicz na ogół ładnie śpi, a my mamy czas wolny. Ok. północy/1 w nocy nasz wampirek zaczyna kwękać, co oznacza, że trzeba Go zabrać do nas do łóżka. Kładzie się pośrodku, od razu usypia szczęśliwy. Noce wyglądają ciekawie - Leo rzadko decyduje się na spanie w bezruchu (względnym), zazwyczaj ktoś w pewnym momencie ma na twarzy małe stopy. Rano Pyniaczek raczy zwykle spać do momentu powstania Pawła - czyli do ok. 8. Woła: "tatuś!", a skacząc po usiłującej pospać jeszcze chwilę mnie: "mama pi!"...
A tak piękny uśmiech ma Leo, gdy pije sok owocowy:
Subskrybuj:
Posty (Atom)


