Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hania. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 grudnia 2015

Leo, Pola & Hania - wspomnienia lata

Bezcenne wykopaliska fotograficzne autorstwa Rogala - beztroskie lato naszej bandy.











niedziela, 7 września 2014

4. urodziny Hani

Bardzo wesołe przyjęcie, a dzieci bawiły się przez długie chwile SAMODZIELNIE i bez kwiku!

 Bajka



 Zapasy - specjalność Lolka

 Zabawa spinkami Hani

...oraz szminką Hani...


sobota, 31 sierpnia 2013

Leo & Hania - znowu razem!

Po długiej rozłące spowodowanej naszymi ciągłymi wyjazdami do Srz oraz Państwa R. do Włoch, w końcu dzieciaki spędziły ze sobą cały wieczór. Było trochę płaczu, ale świetnie się razem bawią! I piją kakau.


poniedziałek, 17 czerwca 2013

niedziela, 13 stycznia 2013

Sanki w Supraślu

Po raz pierwszy w tym sezonie wybraliśmy się całą rodziną - i w dodatku z Państwem Rogalami! - na prawdziwą zimową wyprawę - na sanki do lasu koło Supraśla. To było pierwsze wyjście od dłuższego czasu, bo Leo i Pola kurowali się od wielu dni w domu. No i też pierwsze spotkanie Poli ze śniegiem. Było rewelacyjnie - w Supraślu nadal zimą jest pięknie, tak jak w epoce przedleonardowej, kiedy jeździliśmy tam na nordic walking. Dzieci były w świetnych humorach - nic dziwnego księciunio i księżniczka prawie cały czas jechali sobie na saniach, no a potem były zjazdy pionowe, radość wielka!

 Jedziemy??

 Polarnicy (Hania zrobiła myk!)

 Zium! Tatuś Lea biegnie niemal równie szybko jak Leo jedzie

Spotkanie przy herbatce z termosu z Państwem Bednarkami



niedziela, 28 października 2012

Leo & śnieg

Spadł śnieg. Opowiadaliśmy o nim Leonardowi już od jakiegoś czasu, więc bardzo się ucieszył, kiedy w końcu zobaczył białe. A dziś - też miał okazję tego białego dotknąć! Oto efekty:

 Trzy bałwanki

Szuflowanie z Dziadkiem A.

A wczoraj mieliśmy bardzo przyjemne sobotnie śniadanie z Rogalami:

Stempniaki, Rogale, kawy, szarlotki i ...rogale, czyli "buły"

Hania, Leo i bohaterka II planu - Pola (różowy kocyk)

niedziela, 30 września 2012

wtorek, 18 września 2012

Kot czy koń?




I jeszcze inne atrakcje w miejscu zwanym dumnie Majątek Howieny:





niedziela, 9 września 2012

Urodziny Hani

Dziękujemy za wspaniałe przyjecie!

A kiedy toast?

Leo z karetą

Tort-Godzilla!

Leo przytulanki lubi, Hania mniej

niedziela, 6 maja 2012

Sucha Rzeczka Grand Opening!

Cóż to był za weekend, który stał się ponad tygodniem. Kanikuła pełną gębą (ok. 30st) w Suchej Rzeczce trwała dobre kilka dni. Dzieciaki biegały na golasa. Dorośli kąpali się (w kwietniu!) i wieczorami zaludniali werandę. Nawet Leo zamoczył pupę w jeziorze. Ale jednak uznał, że "zimbo".

A to wszystko, we wciąż dość surowej scenerii szarych trzcin i małych listków na drzewach. Dość niesamowite.

Warto przypomnieć, że rok wcześniej o tej porze padał jeszcze śnieg! My też prawie do ostatniej chwili nie wiedzieliśmy, czy pogoda pozwoli na wakacjowanie w Suchej Rzeczce.

Tym razem, oprócz korzystania z pogody, pobyt w Suchej Rzeczce wiązał się z kilkoma ważnymi "pierwszymi razami":

  • pierwszy strup na kolanie (w języku Leo po prostu "boli")
  • pierwsze bliskie spotkanie ze zwierzyną hodowlaną - krową, gęsiami, świniami, kurami...
  • pierwsze zanurzenie w jeziorze (Leo bardzo chciał, ale jednak za "zimbo")
  • pierwsza jazda pociągiem (a konkretnie kolejką wąskotorową w Wigierskim Parku Narodowym)
  • pierwszy kartacz i chłodnik z botwinką (Leo bardzo lubi!)
  • i pierwszy raz taty Leo - na koniu!
Zresztą... zobaczcie sami w reportażu fotograficznym (w roli fotoreportera Babcia A. i Rogale)
SuchaRz w całej okazałości. Szare badyle, małe listki i jeszcze niedawno... lód pod pomostem. Tymczasem my...

...już w wodzie.


To nie pierwszy raz Leo i Hani. 


Leo z Inną. Starszą. Bardzo pouczające dla niego doświadczenie!

Romanse na pomoście.

Leo płacze. Chciał bliżej.


Leo docenia sjestę.

Ziemia, robale, praca - Leonardowi nie straszne. Razem z Julią pomaga Babci A. sadzić bratki.

Pierwsza kuka, czyli po leonardowemu - "boli".

Najbrzydsza dotąd, pięknie uchwycona, mina Leo.

Kuracjusze Hanna R. i Leonard S.

OSP ochroni Cię. Studzieniczna.

Wyjątkowo dobry, pachnący oborą ser.


Wizyta w Stajni Serski Las. Poznajcie konia Halika.

Chwila mistyczna. Koń Halik, Paweł i światłość, w kierunku której kłusują.