Po jedzeniu Leo czasem lubi się powylegiwać na kanapie (kto nie lubi).
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 12 miesiąc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 12 miesiąc. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 14 lipca 2011
Jadek
Podczas spacerów z nianią Leo nie jeździ już w wózku, tylko biega po Łazienkach. A to przekłada się na wielki apetyt! Wcina wszystkie posiłki elegancko, do ostatniej łyżeczki, a jedząc - śmieje się do kaszy:) (czyli nie jest głupi, bo głupi śmieje się do sera...)
środa, 13 lipca 2011
niedziela, 10 lipca 2011
czwartek, 7 lipca 2011
Wychowanie chłopca
Leo jest coraz bardziej wymagającym kompanem - jego cierpliwość jest niewielka, a ciekawość i chętki ogromne. Są dramaty w chwilach odebrania czegoś (np. klapka, który Leo uwielbia skraść i gryźć). Jest wymuszanie buczeniem "na rączki". Jest deptanie po ludziach, gdy ci tylko się ułożą, żeby poczytać książkę lub podrzemać - Leo uwielbia tarzać się po nas. Niechętnie chodzi spać, mimo że jest ewidentnie zmęczony - ale jest tyle ciekawych rzeczy do rozwalenia... Więc ląduje w łóżku ostatnio po 22.
Nasze próby zakazywania mu pewnych rzeczy - np. surowy zakaz dotykania kabli - nie są respektowane, Leo chyba naprawdę nie rozumie, że czegoś nie wolno, bo śmieje się, kiedy zabieramy jego łapki z zakazanych rejonów. Podobnie nieposkromiona jest potrzeba ryzykownego wspinania się na oparcie kanapy...
A jednocześnie Leo umie się świetnie sam długo bawić - gdy jest wyspany w i humorze: samochodzikiem, kółeczkami, skuterem, butelkami plastikowymi, pokrywką od garnka, skarpetami, które się suszyły....
Zmierzając do pointy: dziś nabyliśmy "światowy bestseller" - "Wychowywanie chłopców":)
Nasze próby zakazywania mu pewnych rzeczy - np. surowy zakaz dotykania kabli - nie są respektowane, Leo chyba naprawdę nie rozumie, że czegoś nie wolno, bo śmieje się, kiedy zabieramy jego łapki z zakazanych rejonów. Podobnie nieposkromiona jest potrzeba ryzykownego wspinania się na oparcie kanapy...
A jednocześnie Leo umie się świetnie sam długo bawić - gdy jest wyspany w i humorze: samochodzikiem, kółeczkami, skuterem, butelkami plastikowymi, pokrywką od garnka, skarpetami, które się suszyły....
Zmierzając do pointy: dziś nabyliśmy "światowy bestseller" - "Wychowywanie chłopców":)
wtorek, 5 lipca 2011
Widać ząąąąąąb!
W końcu! Na 10 dni przed swoimi 1 urodzinami Leo pokazał zalążek zęba: lewa dolna jedynka, klasik. Hurrra!
Drugi news: dziś pojawił się kolejny kolega Lea: Jaś, syn Karolki i Mareczka.
Hurrra x 2
Drugi news: dziś pojawił się kolejny kolega Lea: Jaś, syn Karolki i Mareczka.
Hurrra x 2
wtorek, 28 czerwca 2011
poniedziałek, 27 czerwca 2011
Familia d'Sucha Rzeczka
Długi weekend w Suchej Rzeczce upłynął pod znakiem wprowadzania nowych członków do suchorzeczańskiej "Rodziny". Wszystko to w aurze niespokojnej i nieposkromionej pogody.
A zaczęło się tak...
Historia. "Stara Rodzina": Padre, La Mamma, Don Rogal. (zdjęcie zrobione z ukrycia)
Omerta. Wejście do domu "Rodziny" jest dobrze chronione. Należy zdobyć zaufanie ludzi z wewnątrz.
Piglet. Słodka, hipnotyzująca, zabójcza.
Leonardo. Jego pierwsze kroki (w przenośni i dosłownie) w branży.
Dowód. "Rodzina" handluje z dilerem podejrzanych lodów.
Talia. Jedno z niewielu zdjęć, na którym widać prawie wszystkich członków.
Znak. Ludzi "Rodziny" rozpoznasz po charakterystycznym tatuażu.
La Mamma. To z jej piersi Leonardo wyssał resztki sumienia i skrupułów. On nie miał ich przy urodzeniu, Ona straciła je podczas karmienia.
Technika. Zabić, by wyglądało to na wypadek. Lub drzemkę na trawie.
Powitanie. Poznasz ten wzrok, który mówi: "Witaj w Rodzinie".
A zaczęło się tak...
Historia. "Stara Rodzina": Padre, La Mamma, Don Rogal. (zdjęcie zrobione z ukrycia)
Omerta. Wejście do domu "Rodziny" jest dobrze chronione. Należy zdobyć zaufanie ludzi z wewnątrz.
Piglet. Słodka, hipnotyzująca, zabójcza.
Leonardo. Jego pierwsze kroki (w przenośni i dosłownie) w branży.
Dowód. "Rodzina" handluje z dilerem podejrzanych lodów.
Talia. Jedno z niewielu zdjęć, na którym widać prawie wszystkich członków.
Znak. Ludzi "Rodziny" rozpoznasz po charakterystycznym tatuażu.
La Mamma. To z jej piersi Leonardo wyssał resztki sumienia i skrupułów. On nie miał ich przy urodzeniu, Ona straciła je podczas karmienia.
Technika. Zabić, by wyglądało to na wypadek. Lub drzemkę na trawie.
Powitanie. Poznasz ten wzrok, który mówi: "Witaj w Rodzinie".
wtorek, 21 czerwca 2011
sobota, 18 czerwca 2011
Jak Leo śpi
Leo może być meteopatą - w dzień, kiedy wszyscy chodziliśmy śnięci, ewidentnie z powodu niskiego ciśnienia;) - po godzinnej drzemce budzenie Leo wyglądało tak:
Subskrybuj:
Posty (Atom)