wtorek, 21 lutego 2012
Mama, mama & Leo
Leo pięknie mówi "mama" na... mamę i tatę! Pytany: "gdzie jest tata", pokazuje Pawła, ale bezpośrednio do niego - zwraca się z uporem maniaczka per "mama". AAAaaaaaaaaaaaaaaaa!
niedziela, 19 lutego 2012
Weekend z Babcią A.
Cud(ak) poranny
Leo uwielbia chadzać w dorosłym obuwiu
Halo? Hania?
Czytelnia
Lizus
Niedzielny obiad
Chleb, chlebeczek, chlebuń.....
piątek, 17 lutego 2012
Leo jest najszczęśliwszym chłopcem na świecie...
...bo właśnie dostał pierwszy w życiu list miłosny. Trochę głupio nam było otwierać i czytać, ale adresat niepiśmienny - wybaczcie Hanio i Leo!
środa, 15 lutego 2012
sobota, 4 lutego 2012
Ambitne kino europejskie, czyli "Naleśnik nie ma szans"
Krótki (no, może nie aż tak, bo 5-minutowy) dokument o pożeraniu naleśnika przez Naczelnego. Zapraszamy:
niedziela, 29 stycznia 2012
Trzy zdjęcia Lea:)
Naleśniki ze szpinakiem - aktualnie ukochane danie i jedyna
postać warzywa przyswajana przez Lea
postać warzywa przyswajana przez Lea
A la islandzkie dziecko - gotowy na spacer w 10-stopniowym mrozie
czwartek, 26 stycznia 2012
Bebe - potwór
Jak Leo potworzy?
- włazi na parapet i biega nad przepaścią
- włazi na stół
- miętosi, wyciąga z wtyczek i wkłada do gęby (!) okablowanie
- klika myszą gdzie popadnie, jak dorwie
- wykręca żarówki (zgroza)
- włazi na parapet i biega nad przepaścią
- włazi na stół
- miętosi, wyciąga z wtyczek i wkłada do gęby (!) okablowanie
- klika myszą gdzie popadnie, jak dorwie
- wykręca żarówki (zgroza)
Najpierw nielegalnie siedzi na parapecie...
a potem buduje takie piękne wieże - no i trzeba Go pochwalić!
niedziela, 22 stycznia 2012
W lesie kabackim
Plus 3 stopnie, ale sporo śniegu, więc postanowiliśmy wybrać się z w końcu z nowiutkimi sankami do lasu. Było wspaniale, Leu jazda na sankach bardzo się podoba - tak bardzo, że usnął!
środa, 18 stycznia 2012
Sylwester 2011/2012
Wystawiliśmy cierpliwość Czytelników bloga Leonarda na próbę, ale już jest: relacja z Sylwestra! Spędziliśmy go tradycyjnie i wspaniale u Państwa R. Nowością było to, że impreza trwała aż dwa wieczory, iiiiha! Oto kilka kadrów:
Tak sie ucztuje u Państwa R.! Rogal, pizza - mistrzostwo. Proszę zwrócić uwagę na wyeksponowane buły Taty Lea!
Duzi i mali imprezowicze balują aż padną (dosłownie)
Jedna z poważnych rozmów o życiu na koniec roku...
No, nad związkiem Lea i Hani zebrały się chwilowo czarne chmury... Ale to przejściowe i raczej nic nie będą pamiętać!
Leo dotrwał do 2012, ale w końcu odpłynął
Randka, a tu starzy wiszą nad głowami - trochę lipa...
niedziela, 15 stycznia 2012
1,5 roku!
Leo dziś skończył 18 miesięcy! Urządziliśmy Mu długi spacer po Łazienkach, a P. zrobił mistrzowski obiad niedzielny: kurę pieczoną z cytryną w kuperku. Jednak nie był to Lea najlepszy dzień - jakaś marudność Go trzymała i niecierpliwość wielka. No ale już zasnął i mamy nadzieję, że 19. miesiąc zacznie w lepszym humorku!
Leo - polarnik
Z Wujkiem Makiem przy niedzielnym obiedzie
środa, 11 stycznia 2012
Leo spędza weekend z Babciami, podczas gdy rodzice...
... szusują w Białce Tatrzańskiej! Pierwszy raz wyjechaliśmy bez Lea - z wielkim sukcesem. Nasz synek został pod opieką Babć, które spisały się wspaniale! Wielkie podziękowania - jesteście dzielne i kochane, że zgodziłyście się przejąć opiekę nad naszą bestyjką.
A Leo z Babciami to miał jak cesarz - noszony, karmiony smakołykami, spacerowany, zabawiany... Nic dziwnego, że zupełnie nie okazywał oznak tęsknoty za mamą i tatą.
Ale, drogie Babcie, wiecie co oznacza ten sukces testowego wyjazdu na jeden weekend...?:)
A Leo z Babciami to miał jak cesarz - noszony, karmiony smakołykami, spacerowany, zabawiany... Nic dziwnego, że zupełnie nie okazywał oznak tęsknoty za mamą i tatą.
Ale, drogie Babcie, wiecie co oznacza ten sukces testowego wyjazdu na jeden weekend...?:)
Leo, Babcia A. i Pan Sz.
Leo i ań-ań
Samodzielne jedzenie kaszki na dwie łyżki
Jesienny park w styczniu (i serduszko WOŚP)
środa, 4 stycznia 2012
Język Leo
Mową tego jeszcze nazwać nie można, ale Leo zaczyna coraz więcej rzeczy nazywać brzmieniami, które już przypominają nieco prawdziwe słowa. Czasami mamy wrażenie, że jeszcze ciut i wyskoczy słowo. Ale nie. Jeszcze nie teraz.
Kilka z nowych leo-słówek:
Kilka z nowych leo-słówek:
- lam-dam - lampa
- ka-ka (lub tylko ka) - kaszka
- am-am - jeść
- daś - dać
- mam - mam
- au-au - ulubione słowo Leo. Pierwotnie piesek, ale ostatnio au-au to wszystko co fajne i co Leo lubi ;)
- brum-brum - samochód, pojazd, coś na kołach
- pffff (domyślnie: frrrrrr) - ptak
- chrum - świnka
- ań-ań (domyślnie: kwa-kwa) - kaczka
- mmmm (domyślnie: muuu) - krowa
- iaaaau (domyślnie: miau) - kotek
wtorek, 3 stycznia 2012
W pudełeczku...
...na głowie - tak własnoręcznie przystroił się dziś Leo. Chodził w tym kapeluszu cały ranek - umierałam ze śmiechu.
czwartek, 29 grudnia 2011
Boże Narodzenie 2011
Wigilię urządziły wspólnie Babcie Leonarda - dziękujemy! Było wspaniale. Od Mikołaja Leo dostał sanki, co jednakowoż tej zimy wydaje się nieco ekscentrycznym prezentem... Oby, oby się udało je w tym sezonie wyprowadzić na dwór i pokazać Leu śnieg, bo chłopak nie wie, gdzie żyje!
Dziękujemy też wszystkim pozostałym Mikołajom, którzy podrzucili pod choinkę wspaniałe książki, ekskluzywne nalewki, czekolady Wedla, edukacyjne układanki i inne multimedia:)
A tak wyglądały Święta 2010 - znajdź różnice! http://bebe-hemingway.blogspot.com/2010/12/swieta-byy-swietne.html
Dziękujemy też wszystkim pozostałym Mikołajom, którzy podrzucili pod choinkę wspaniałe książki, ekskluzywne nalewki, czekolady Wedla, edukacyjne układanki i inne multimedia:)
A tak wyglądały Święta 2010 - znajdź różnice! http://bebe-hemingway.blogspot.com/2010/12/swieta-byy-swietne.html
poniedziałek, 26 grudnia 2011
Przedświąteczne spotkanie z Jasiem i Tymem
Podobnie jak w ubiegłym roku, udało się zorganizować spotkanie trzech chłopaków: Jasia, Tymka i Lea. Oto oni, wspaniali!
A tu dla porównania - jak prezentowali się 12 miesięcy wcześniej...: http://bebe-hemingway.blogspot.com/2010/12/zara-swieta.html
A tu dla porównania - jak prezentowali się 12 miesięcy wcześniej...: http://bebe-hemingway.blogspot.com/2010/12/zara-swieta.html
czwartek, 22 grudnia 2011
Przedświątecznie
czwartek, 15 grudnia 2011
Leo ma 17 miesięcy!
I czyta już całkiem poważne książki:) Poza tym jest coraz sprawniejszy ruchowo i intelektualnie, aczkolwiek nie werbalnie. Właśnie odkrył ruch zakręcania - a raczej odkręcania - np. kranu, żarówek i tubek, więc pojawiły się kolejne zagrożenia. Jest bardzo śmiały w kontaktach z innymi i swoich eksploracjach - podczas wypraw do klubu zabawowego zapomina o swej ukochanej mamusi i szaleje gdzieś w odległym kącie sali. Ma zdrowy apetyt, kaszkę na dobranoc trzeba robić mu już w dorosłej misce.
Przez kilka ostatnich dni, a raczej nocy, prowadziliśmy kampanię "Precz z nocnym ssaniem!". Na szczęście skuteczną dość. Choć panicz budzi się kilkakrotnie, to wystarczy go już tylko przytulić. Uffff...
A tu jeszcze kilka kadrów z choinki zakładowej:)
Przez kilka ostatnich dni, a raczej nocy, prowadziliśmy kampanię "Precz z nocnym ssaniem!". Na szczęście skuteczną dość. Choć panicz budzi się kilkakrotnie, to wystarczy go już tylko przytulić. Uffff...
A tu jeszcze kilka kadrów z choinki zakładowej:)
Mikołaj, postrach dzieci
Z cudzym miśkiem
Badawczo, ale z dystansem
Leo kontroluje dokumentację wydarzenia
sobota, 10 grudnia 2011
Impreza ciasteczkowa 2011
Po raz drugi braliśmy udział w tradycyjnej imprezie ciasteczkowej u Marty, Darka i Julii. Tym razem Leo był już aktywnym uczestnikiem zabaw - wypróbował wszystkie gadżety Julki, dał się obściskiwać starszej koleżance i nielegalnie pożarł kilka ciastek. Tak się nakręcił, że usypianie w domu trwało 1,5 godziny...
A dla porównania - tak wyglądała impreza ciasteczkowa a.d. 2010: http://bebe-hemingway.blogspot.com/2010/12/impreza-ciasteczkowa.html
A dla porównania - tak wyglądała impreza ciasteczkowa a.d. 2010: http://bebe-hemingway.blogspot.com/2010/12/impreza-ciasteczkowa.html
Idziemy - w tym roku wcale nie przez śniegi
Z Adamem w królestwie Julki
Dekorejszyn
Juhuuuu, imprezaaaa!
Subskrybuj:
Posty (Atom)














