Strony

niedziela, 20 listopada 2011

Leo. Lubi. Kiszolce.

Dziś w ramach klasycznego niedzielnego spaceru po Starówce wylądowaliśmy w Kompanii Piwnej na Podwale 25. Po złożeniu zamówień pan kelner przyniósł poczekadełka, którymi na Podwalu są ogórasy kiszone i kapusta kiszona. Przypomnieliśmy sobie, że Leo swego czasu ochoczo zjadał cytrynę więc podsunęliśmy mu kwaśnego ogórasa. I oczywiście pokochał go miłością szczerą. Wysysał z niego sok i odgryzał kawałki. Minę momentami miał kwaśną, ale to nie przeszkadzało w ochoczej konsumpcji. Brakowało tylko wódeczki :)
Niestety nie pomyśleliśmy w porę by uwiecznić Leo i ogórasa. Niech będzie więc Leo w niebieskim kombinezonie na dziedzińcu Kompanii Piwnej:
Leo i koleżanka Julia z Suchej Rzeczki.

środa, 16 listopada 2011

Leo skończył 16 miesięcy

Leo Wspaniały jest coraz wspanialszy. Kocha literaturę, choć jeszcze nie możemy wspólnie omawiać ulubionych lektur...

wtorek, 15 listopada 2011

Zabawy pod dachem

Kawał weekendu spędziliśmy w bardzo zabawowym miejscu zwanym Tamika.  Było nieźle - Leo mógł pobawić się zupełnie nowymi zabawkami i pozjeżdżać ze zjeżdżalni, a my - zjeść naleśniki kompletnie bez soli ani cukru (dieta dla matek karmiących, bleh).

sobota, 12 listopada 2011

II sezon z Małymi Delfinkami

Leo znowu chodzi na basen, już do starszej grupy Małych Delfinków. Niestety zapomniało się naszemu małemu kaszalotowi, co to woda i pływanie, i przez część zajęć był wielki pisk. Ale w końcu udało się go zwodować i przy wyciąganiu z wody był już płacz, że chce jeszcze się potaplać... Typowe!



piątek, 11 listopada 2011

Święto Niepodległości

To już mała tradycja - 11 listopada w odwiedziny do Lea przyjeżdżają Dziadkowie. Była piękna pogoda, długi spacer w Łazienkach i pyszna golonka "U Szwejka" przy Placu Konstytucji, na którym trwały właśnie okolicznościowe zamieszki.





 
A podczas posiłków Leo lubi sobie pooglądać... gazetkę.

wtorek, 8 listopada 2011

Pomiary w 16-tym miesiącu

Dziś Leo był na przeglądzie i kolejnej dawce szczepienia "na pneumokoki" (tradycyjnie - podziękowania sponsorom szczepienia: Dziadkom Lea). Procedurę zniósł dzielnie, w ogóle cała wizyta była na piątkę - nasz synek został pochwalony za apetyt, ładne ząbki i bystrość umysłu.

A oto konkrety - ze swoją aktualną wagą 11,7 kg Leo wspiął się w okolice 75 centyla (dotychczas bliżej mu było do 50), i ma już prawie prawie 80 cm wzrostu (to akurat nieco mniej niż średnia).


niedziela, 6 listopada 2011

Saski styl życia

Leo spędził ostatnio sporo czasu na zielonej i klimatycznej Saskiej Kępie. W sobotę był z mamą w Parku Skaryszewskim, a w niedzielę na niedzielnym obiedzie u rodziców Antoniego zwanego przez najbliższych Żyrafem.
Proszę zwrócić uwagę, jak utytłał się Leo w trawie. Od stóp do głów.

Już poderwał się do lotu, ale czujna matka w ostatniej chwili chwyciła.

Leo (15 mcy) i Żyraf (5 mcy).



wtorek, 1 listopada 2011

Leo black&white

Zdjęcia by wuj Tom:


Leo & Hania :)

Listopadowo

Weekend przed 1 listopada spędziliśmy w B. Mimo pory - wesoło. Leo był pierwszy raz u fryzjera, poszło gładko i szybko, bo pod nożyczki poszła tylko grzywka - a szanowny klient chyba się nawet nie połapał, o co chodzi:).

Leo był też po raz pierwszy na cmentarzu

No i obchodzimy I rocznicę mieszkania w Warszawie - to był bardzo ciekawy rok!

 Zanim pojawiła się Ikea, tak wyglądały meble dziecięce (ten mamusiowy)

 Dżemka - i nowa grzywka

 Leo przespał całą wizytę na cmentarzu

 Obiad świąteczny (jeden z wielu)

 Gdzie jest lampa

środa, 26 października 2011

100 pociech

Kilka fotek z życia codziennego...

Leo lubi zakładać na głowę różne części garderoby. Naprawdę różne. Tutaj w wersji "babuszka".

Taki uśmiech i tłumiony śmiech Leo rezerwuje do oglądania siebie na zdjęciach.
W parku w Wilanowie.

Leo uwielbia wspinać się pod różne stromizny i z nich schodzić, zbiegać lub spadać.


niedziela, 16 października 2011

15 miesięcy!

Leo ma już 15 miesięcy! Małe podsumowanie:
- jest wspaniały (to oczywiste, ale warte powtórzenia) 
- ma 4,5 zęba 
- bardzo dużo rozumie, ale nie gada WCALE
- umie pokazać, gdzie jest oko
- ma poczucie humoru - powtarza minkę, która nas śmieszy, śmieje się do gdy inni rechoczą
- ma apetycik, ale wszystkie posiłki musi jeść z chlebem
- drzemie zazwyczaj raz dziennie ok. 13
- kocha się wspinać
- zasypia w asyście, i śpi u siebie do ok. 1 w nocy - potem siup do nas 

A tak wygląda kiedy się obudzi:



środa, 12 października 2011

Leo w restauracjach i gościach:)

Po powrocie z wakacji w Toskanii nadal jest wesoło - chodzimy na mule:


i na imprezy do Rogali. Na ostatniej Leo padł i malowniczo spał na pufie wystawionej do przedpokoju...:


wtorek, 4 października 2011

Włoskie kino

Oto jeszcze filmiki z naszych wakacji. Na początek - pierwszy samodzielny zjazd Lea na zjeżdżalni w Siennie:)



A tak wyglądało śniadanie w naszej bazie - ten dzieciak nie usiedzi!;)

poniedziałek, 3 października 2011

Italian (Baby) Job

Bycie rodzicem to nie wakacje. Nawet na wakacjach! Leonardo starał się jak mógł, ale momentami pokłady energii zbierane w samochodowym foteliku, czy w trakcie jazdy w wózku po wąskich uliczkach miasteczek i miast Toskanii, musiały zostać wyzwolone. W trakcie ich wyzwalania jeden z rodziców staje się nadzorcą biegającym za Leonardo i uważającym czy ten nie planuje spożyć kociej kupki, kipa czy śliskiej, czarnej stonogi. Chęć eksploracji malca jest ogromna. Trzeba przyznać, że Leo budzi wyłącznie pozytywne reakcje miejscowych, którzy obdarowują go zabawkami, a także turystów, którzy sponsorują - bez naszej wiedzy - całej rodzince obiad.

A oto krótka fotorelacja:
Ka i Leo na tle okolic San Gimignano

Ka i Leo na piazza w Radda in Chianti

Pa i Leo na uliczce w San Donato

Mały Barbarzyńca w akcie protestu przeciw wszystkiemu

Pogawędka na temat toskańskiej sztuki późnego średniowiecza na dziedzińcu Santa Croce we Florencji

Widok z naszego balkonu ;) 

Pa opiera się ściany w kolorze Siena palona.

Leo po raz pierwszy w życiu nad morzem. Mała miejscowość na Wybrzeżu Etruskim.

Wspólne śniadanie. Leo świetnie odnalazł się w kraju pieczywa, makaronów i pizzy.

Więcej zdjęć tu: http://www.flickr.com/photos/stempniaked/sets/72157627685852969/

środa, 21 września 2011

Wknd w B. i skończone 14 miesięcy

Leo staje się chłopcem. Świadczą o tym zainteresowania, do których należą m.in.: zwyczaje dzikich zwierząt, 'dorosłe' jedzenie, czy drobne fetysze ;). Z resztą, zobaczcie sami:

Pierwsze karmienie gołębi 

Wafel 

Pan Wafelek i Babcia A.

Leo lubi sobie zakładać na głowę różne rzeczy: czapki, foremki, a tu -
usiłuje wsadzić na czerep mamine majtki zdjęte z suszarki.

niedziela, 11 września 2011

Wknd z Babcią

I jej dokumentacja występów Leonarda:

 I pierwszy w życiu kęs golonki

Czytelnia 

 Urwać kawałek banana

 Chuligan nostalgiczny 

 Czytelnia c.d.

Z serii: słodkie poranne minki rozczochrane

niedziela, 4 września 2011

Krzywa gębula

Leo ma zupełnie nową minę - zaciska zęby z otwartą buzią, a jako że ma dwa zęby na dole i tylko jedną górną jedynkę, zgryz ten wychodzi bardzo koślawo i komicznie. Mina towarzyszy często siłowaniu się lub przekomarzaniu ze starszymi.


czwartek, 1 września 2011

Leo w transie i z górną jedynką

Najnowsza zabawa Leo to kręcenie się w miejscu, aż do kompletnej utraty równowagi. Bardzo śmieszne.

No i uwaga - wylazł już troszkę górny ząb nr 1! Witamy go na świecie!