Leonard, to tylko jedno z jego imion. W praniu wyszło, że pasuje do niego jeszcze kilka innych, zależnie od sytuacji i kontekstu. Jak więc go nazywamy? Oto kilka przykładów:
Leo (wymawiane też z engielska "lio") Leu (Jaś go tak ochrzcił) Leoncio Leonardo Leonidas Pyniaczek Pynio Malutki Piglet Paproch Maluszkin Hemingway (ostatnio rzadko)
nie masz wrażenia, że Hemingway już teraz nie pasuje, bo tak naprawdę to była ksywka... brzucha, a nie człowieka? ja tak mam z Tycią... może to też kwestia tego, że H. akurat tycia nie jest :/
nie masz wrażenia, że Hemingway już teraz nie pasuje, bo tak naprawdę to była ksywka... brzucha, a nie człowieka? ja tak mam z Tycią... może to też kwestia tego, że H. akurat tycia nie jest :/
OdpowiedzUsuńTru, ksywki nie okazały się zbyt trafne:)
OdpowiedzUsuńWcale a wcale nie podoba mi się, że Hemingway odchodzi w niepamięć. Będę pracował nad jego przywróceniem. Usilnie!
OdpowiedzUsuńOho, rozłam w fanklubie Leo!
OdpowiedzUsuń