Leo to dzikus. Nie ma granic ani rzeczy czy pozycji niemożliwych - wspinaczki, przewalanki i demolki to jego żywioł. Nas traktuje zupełnie przedmiotowo - jako podpórki pozwalające wspinać się wyżej i wyżej! Stojącą lampę na dzień musimy demontować, zamykać sypialnię (Leo włazi na łózko, a nie umie zejść, więc pewnie by spadł) i pilnować by nie zleciał z kanap, na które też z upodobaniem wpełza...
Leo pod Lipskiem
Świętujemy na Saskiej
nadal...
Leo swoich 'tajskich" spodniach
Wtem!
Wspinaczki
Przewalanki
Leo na półce
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz