Strony

niedziela, 19 grudnia 2010

Kiedy akumulator wysiada...

...trzeba iść piechotą. Zamiast jechać na basen (no niestety), połaziliśmy w słońcu i mrozie po śródmieściu i wciągnęliśmy kawę z muffinem. Tys piknie.

 Z eleganckimi paniami na Solcu.

Muffffinyyyyy 

 Ledwo się mieścimy.

A to autorska wizja zatytułowana "Polska rodzina" by J.L. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz