Leo był na swoim pierwszym kinderbalu - Dorocznej Imprezie Ciasteczkowej u Marty, Darka i Julki. Młode dekorowały ciastka, a duzi sączyli pyszny poncz, potem przez chwilę barszcz z suchorzeczańskimi grzybami, by jednak szybko wrócić do ponczu:) Leo zachowywał się bardzo dobrze, nawet udało mu się zdrzemnąć przy dźwiękach "Last Christmas". Było to też pierwsze wyjście z użyciem nosidełka Tuli - jest super!
Predator szykuje się do wyjścia.
Idziemy na party, 2 g. spóźnieni:)
Taty
Mamy
Mamy, jeden tata i żyrafka.
Światłocień.
A to ciastka są.
o, koszulka z godzillą! :)
OdpowiedzUsuń