Pyszny dzień. Dziś do Leonarda przyjechała Ciocia K., później dołączyła do niej Babcia Ania. Chłopak otrzymał masę nowych wrażeń, gilgotek i komplementów, a jego rodzice - lodówkę pełną dietetycznych a smacznych danek. Dziękujemy!
Obopólny zachwyt.
... i siup! Do Babci.
OK, gilgotki gilgotkami, ale kiedy będzie jeść?!
Rąsie dramatyczne. (fot.: Ciocia K.)
Drzemka poobiednia (fot.: Ciocia K.)
Jednak jeszcze poproszę dokładkę (fot.: Ciocia K.)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz