Strony

wtorek, 27 lipca 2010

Dzień z Ciocią K.

Pyszny dzień. Dziś do Leonarda przyjechała Ciocia K., później dołączyła do niej Babcia Ania. Chłopak otrzymał masę nowych wrażeń, gilgotek i komplementów, a jego rodzice - lodówkę pełną dietetycznych a smacznych danek. Dziękujemy!

Obopólny zachwyt.

 ... i siup! Do Babci.

 OK, gilgotki gilgotkami, ale kiedy będzie jeść?!

  Rąsie dramatyczne. (fot.: Ciocia K.)

Drzemka poobiednia (fot.: Ciocia K.)

Jednak jeszcze poproszę dokładkę (fot.: Ciocia K.)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz