Strony

sobota, 27 listopada 2010

Leo & rock & roll

Leo uwielbia muzykę na żywo. Wczoraj zachwycił go recital wujka Maka, a dziś Paweł sięgnął po gitarrę  - i Leo słuchał jak zaczarowany...

czwartek, 25 listopada 2010

Czytelnia

Okazuje się, że Leo lubi książki - ba, nie dziwota ;)! Oto jak Leo czyta - foto poruszone, bo niestety strasznie się przy tym wierci.

środa, 24 listopada 2010

7 kg

Mając 4 miesiące i 1 tydzień Leo raczył osiągnąć wagę 7.100 g, i jest na 50 centylu. A my nadal mieszkamy na 4 piętrze...:)

poniedziałek, 22 listopada 2010

Leo i lustereczko

Leo uwielbia swoje centrum zabaw, szczególnie fascynuje go "lusterko" - potrafi do niego gadać, uśmiechać się i ze wszystkich sił wyciąga ręce do chłopca, którego w nim widzi:)

niedziela, 21 listopada 2010

Leo-barakuda - drugie podejście

Dziś po raz drugi byliśmy na basenie, Leo nadal jest chyba przytłoczony nowymi bodźcami i nie bardzo umie się skupić na pływaniu. No ale to dopiero początki!

Jakby uśmiech

Jak się można skupić, no jak



 A po basenie... Leo umie zasnąć znienacka

piątek, 19 listopada 2010

Paski

Oto jak głupio ubrałam dziś Leo na spacer. Nic dziwnego, że mina nietęga.

poniedziałek, 15 listopada 2010

4 miesiące!

Leo dziś kończy 4 miesiące, imponujące!


A tu filmik pokazujący Jego Tłustość z detalami:



Z nowości: Malutki śpi w nocy ciurkiem coraz dłużej - ostatnio nawet 7 godzin, oby mu się spodobało tak jak nam!

Cała galeria zdjęć z 4. miesiąca jest TUTAJ

niedziela, 14 listopada 2010

Mała barakuda

Zapisaliśmy się do szkoły pływania dla niemowląt "Małe Delfinki"! Wprawdzie na pierwszych zajęciach Leo kilka razy zachował się zupełnie jak mała barakuda, no ale basen to wielka nowość i masa wrażeń, stopniowo nasz syn na pewno stanie się prawdziwym delfinkiem.



Po tym aktywnym poranku pojechaliśmy na grzeszne śniadanie do Jeffsa - i już o 12 byliśmy gotowi by zacząć niedzielę:)


P.S. Niniejszym gorąco pozdrawiamy wierną czytelniczkę bebe-hemingway, Kasię C.-R.!

Długi weekend przygód

W Święto Niepodległości gościliśmy obie babcie, dziadka oraz wujka Leonarda. Był świąteczny obiad, spacer po Łazienkach - mimo szkaradnej pogody - a nawet załapaliśmy się na demonstrację na Krakowskim Przedmieściu...

Pierwsze rodzinne śniadanie w Casablance II

Gizi gizi 

Spacerujemy...

 ...i pozujemy... 

 ... i grupowo.

 A tu Leo, bo na powyższych zdjęciach jest schowany pod budką.

W sobotę byliśmy zaproszeni na niedzielny (premierowy!) obiad do Cioci K. i Wujka B. Było wspaniale, smacznie i świątecznie.

Ciocia Zu zna język niemowląt.

Zagadka: gdzie jest dzidziuś? (brawo Mum za ujęcie)

 Przy serniku.  

wtorek, 9 listopada 2010

Ślubbing - the movie

Niezastąpiona Marta R. z poświęceniem i zapałem oraz zaniedbując blog rodzonej Godzilli, pracowicie zmontowała filmik z naszego ślubu! Ach, wracają wspomnienia i wzruszenia:) Dziękujemy!!!!

poniedziałek, 8 listopada 2010

Imieniny Leo

W pierwsze imieniny Leonarda (6 listopada), a jakże, była impreza. Leo ją przespał:) Poza tym weekend upłynął jak widać poniżej. Acha, Leo rwie się do siadania!

Leo walczy o panowanie nad światem. Najpierw musi opanować koordynację własnych rąk.

Przytulanki 

Leo umie zjeść całą piąstkę

czwartek, 4 listopada 2010

6.600

Tyle waży Leo mając 3 miesiące i 20 dni - czyli chłopak podwoił swoją wagę z dnia urodzenia:). A apetycik ma!

poniedziałek, 1 listopada 2010

Głosy

Oto jakie odgłosy wydaje Leo gdy mu się podoba. Natężenie tych pisków bywa dużo większe, ale wtedy zwykle nie ma pod ręką aparatu. Przy okazji - chłopak skończył już 3,5 miesiąca!

Ostatni dzień wakacji

Jutro Paweł idzie do nowej szkoły. Koszulka uprasowana, tornister spakowany. A ostatni dzień leniuchowania (pomijając przeprowadzkę:) ) spędziliśmy uroczo - spacerując po Starym Mieście i jedząc iście świąteczny obiad, choć zamiast schabowego w roli głównej wystąpił Bombaj Masala Chicken.

Poranek

Kic! 

Pod kolumną 

Zamek był przygotowany na powitanie Leo 

Pozowanie

Ładnie 

 Widok na kuchnię z bawialni

Z ciocia Anią w Bombaj Masala (20 m od naszego domu)

Pysznie, aż Leo się zdenerwował, że nikt nie dał mu łyka mango lassi...

niedziela, 31 października 2010

Mokotów welcome to

No i się już urządziliśmy w Casablance II - czyli przy Rakowieckiej w Warszawie. Dziękujemy wszystkim zaangażowanym w ten projekt za pomoc (fizyczną) i wsparcie (psychiczne) :)
Cała akcja przebiegła sprawniej niż mogliśmy przypuszczać, teraz jest już niemal zupełnie domowo, a lodówka pełna przed jutrzejszym świętem. Domek wyszorowany na glanc, okolica zbadana, Leonard zapisany do przychodni. Oto jak wyglądały nasze pierwsze dni na bajkowym Mokotowie:

Pierwsze popołudnie na pakach

Michcio, jeden z dzielnych tragarzy 

Malutkiego mało obeszła wizja spaceru po nowej ośce

Śpik

W jesiennych Łazienkach

Wędrujemy, a pogoda piękna 

Z panem Ch. 

Syntetyzujemy witaminę D3

Lunczyk

środa, 27 października 2010

Co robi Leo

Ostatnio same wyjątkowe okazje i święta, więc pora na mały wgląd w codzienność Leonarda...

 Wykończony po spacerze.

Wielkie skupienie, prawdopodobnie na żabie.

Lunch 

Pedicure - sport ekstremalny

 Działania na macie - ciąg dalszy...

...aż do znudzenia. 

:)

poniedziałek, 25 października 2010

Leo & Hania

Pierwsze wspólne zdjęcia młodzieży - pięęęękni Państwo! Brawo Marta R. zdjęcia robiąca.


niedziela, 24 października 2010

Ślubbing!

Tak tak:) Powiedzieliśmy 23 października.

Dziękujemy za obecność i kibicowanie i życzenia i podarki, a fotografom - za fotografowanie i że Wam rąsia nie zadrżała podczas wszystkich wzruszających chwil. Bardzośmy szczęśliwi. Niedługo więcej obrazków, prawda Mamo, Kaju, Marto, Tomku...?:)


Fot. Marta R.

fot. Tomek M.