Leo uwielbia swoje centrum zabaw, szczególnie fascynuje go "lusterko" - potrafi do niego gadać, uśmiechać się i ze wszystkich sił wyciąga ręce do chłopca, którego w nim widzi:)
Oj tak, tak, dzidzie to małe narcyzy... Hania kiedyś o mało co nie walnęła lustra w przedpokoju z bańki, bo chciała bardzo radośnie przywitać "siostrzyczkę" po drugiej stronie ;)
Oj tak, tak, dzidzie to małe narcyzy...
OdpowiedzUsuńHania kiedyś o mało co nie walnęła lustra w przedpokoju z bańki, bo chciała bardzo radośnie przywitać "siostrzyczkę" po drugiej stronie ;)
Ps. jaka wypasiona biedrona!
Tak, a niezłym pomysłem jest sadzanie dziecia na leżaczku vis a vis lustra, na jakiś czas z głowy. Biedrona jest z maty Baby Einstein, ha;)
OdpowiedzUsuń