I za sobą I prawdziwy posiłek - jabłko z marchewką ze słoika, całe 2 łyżeczki. Zgodnie z oczekiwaniami, Pola podeszła do eksperymentu bez uprzedzeń. Mimo dobrego apetytu nadal jest nieduża i leciutka - waży teraz 6,2 kg i jest na 10 centylu. Czyli w normie:)
Pola nie lubi wcześnie chodzić spać - jak mamusia. Niestety jest aktywna do ok. 23, i zasypia praktycznie razem z nami. Potem śpi do ok. 7.30, a około 10 rano ucina sobie 4-godzinna drzemkę.
środa, 20 marca 2013
piątek, 15 marca 2013
Rekreacje
Kilka scenek z życia codziennego - no wesoło jest.
Leo widząc Polę w chuście - zażyczył sobie też.
Malowanie w skupieniu.
Prawie wspólne zabawy!
Leo - kochany brat
"Bawię z Polą"
niedziela, 10 marca 2013
Pożegnanie z zimą
Zima się kończy, a w archiwum jeszcze kilka ładnych ujęć Lea w zimowej aurze. Tak było! I będzie znowu już za kilka miesięcy:)
niedziela, 3 marca 2013
środa, 27 lutego 2013
Cud z krzywym uśmieszkiem
Mama Poli musi coś wyznać - otóż nie może się nadziwić jak cudownym cudem jest Pola, i jak umie zachwycać po cudzie zwanym Leem. Paczcie! A to tylko powierzchowność, dodać do tego trzeba poważno-komiczne usposobienie, anielską odporność na zgnioty i wrzaski brata oraz ładne nocne spanie z niewieloma przebudzeniami.
środa, 20 lutego 2013
Pola ma 4 miesiące!
Pola skończyła 4 miesiące! Cud z niej i cudak. Gada, śmieje się, domaga coraz więcej uwagi. Jest odporna na toporne przytulanki Lea. Nie jest jednak okazem zdrowia - ma jakoweś uczulenie objawiające się wysypką na twarzy, i kolejny, czwarty już w swoim czteromiesięcznym życiu katar! Waży toto 6 kg, a wygląda tak:
I tu z bratem:
Kucyk i hamak
Leo zażądał dziś nowego uczesania. Na szczęście przed wyjściem do Fikolandu sam uznał, że już ma dość kucyka. No i zmontowaliśmy dziś hamak z chusty i stołu - re-we-la-cja!
sobota, 9 lutego 2013
środa, 6 lutego 2013
niedziela, 3 lutego 2013
Leo w prasie białoruskiej
Gdyby nie nasz monitoring prasy zagranicznej, nie mielibyśmy o tym pojęcia. Leo pojawił się w białoruskiej gazecie "Niwa" - w reportażu z wernisażu wystawy Aze Design:)
poniedziałek, 28 stycznia 2013
niedziela, 27 stycznia 2013
piątek, 25 stycznia 2013
czwartek, 24 stycznia 2013
LEgO
W nazwę LEGO jest wpisane imię naszego syna. Ma to swoje konsekwencje. Leo kocha Lego i potrafi z klockami zrobić coraz więcej.
Dziś odkrył, że potrafi samodzielnie składać samoloty. Nie byle jakie. Zachowana jest symetria. Jest kadłub. Musi wystawać dziób. Każdy samolot też ma ogon ze statecznikiem pionowym z dodatkowego klocka (na zdjęciu są samoloty przed dodaniem statecznika).
Ładnych parę miesięcy temu składaliśmy razem takie samoloty, ale głównie składał tatuś. Leo jeszcze nie miał takiej sprawności i zmysłu konstruktorskiego. Nagle, po tak długim czasie, zmysł się pojawia i chłopak sam, bez żadnej zewnętrznej inspiracji, potrafi i robi.
Takie obserwacje, w szczególności, sprawiają, że tatusia rozpiera duma i rozpalona zostaje wiara w geniusz syna!
Dziś odkrył, że potrafi samodzielnie składać samoloty. Nie byle jakie. Zachowana jest symetria. Jest kadłub. Musi wystawać dziób. Każdy samolot też ma ogon ze statecznikiem pionowym z dodatkowego klocka (na zdjęciu są samoloty przed dodaniem statecznika).
Ładnych parę miesięcy temu składaliśmy razem takie samoloty, ale głównie składał tatuś. Leo jeszcze nie miał takiej sprawności i zmysłu konstruktorskiego. Nagle, po tak długim czasie, zmysł się pojawia i chłopak sam, bez żadnej zewnętrznej inspiracji, potrafi i robi.
Takie obserwacje, w szczególności, sprawiają, że tatusia rozpiera duma i rozpalona zostaje wiara w geniusz syna!
środa, 23 stycznia 2013
Zabawy Lea
Leo najchętniej bawi się oczywiście samochodami. I pociągami - szczególnie od czasu, gdy poznał książkę i film "Ekspres Polarny" - oglądamy prawie codziennie.
Wykolejony
Leo i tuba
sobota, 19 stycznia 2013
Pola ma 3 miesiące!
Pola to 5,5 kg radości. jest wspaniałym dzieciaczkiem, który jest szalenie wyrozumiały dla swoich rodziców, udręczonych przez starszego szatana:) Pola jest niesamowicie komunikatywna - gapi się na ludzi i przedmioty (a oczy ma wielkie, szczególnie w porównaniu z bratem), uśmiecha, gada, mało płacze, dobrze śpi w dzień i w nocy. Ideał? TAK!
Ok, ten ideał nie przepada za brzuszkowaniem, ma wtedy nieco krzywą minkę:
środa, 16 stycznia 2013
Leo ma 2,5 roku!
Kochany synek nasz skończył 2,5 roku. Piękny wiek, szalony, zbuntowany. Leo jest niesamowicie ruchliwy, ciekawski, uparty, dąży do samodzielności za wszelką cenę, nawet mimo braku umiejętności, 3 x na godzinę przeżywa ogromne frustracje egzystencjalne, jest niezwykle przywiązany do rutyny, a jednocześnie się buntuje przed kąpielą, przebieraniem, wyjściem do przedszkola. A przedszkole bardzo lubi! Nie jest lekko, ale to rozwojowe i przejściowe.
Leo SAM miesza jajo
Aktualnie ulubiona szminka Leo. Leo z nią biega, je i śpi.
niedziela, 13 stycznia 2013
Sanki w Supraślu
Po raz pierwszy w tym sezonie wybraliśmy się całą rodziną - i w dodatku z Państwem Rogalami! - na prawdziwą zimową wyprawę - na sanki do lasu koło Supraśla. To było pierwsze wyjście od dłuższego czasu, bo Leo i Pola kurowali się od wielu dni w domu. No i też pierwsze spotkanie Poli ze śniegiem. Było rewelacyjnie - w Supraślu nadal zimą jest pięknie, tak jak w epoce przedleonardowej, kiedy jeździliśmy tam na nordic walking. Dzieci były w świetnych humorach - nic dziwnego księciunio i księżniczka prawie cały czas jechali sobie na saniach, no a potem były zjazdy pionowe, radość wielka!
Jedziemy??
Polarnicy (Hania zrobiła myk!)
Zium! Tatuś Lea biegnie niemal równie szybko jak Leo jedzie
Spotkanie przy herbatce z termosu z Państwem Bednarkami
środa, 9 stycznia 2013
We-ge-ge!
Leo ma epizody złości. Chyba w związku z uziemieniem w domu - leczymy przewlekłe kataro-kaszle i siedzimy w chacie bez żłobka i spacerów. No więc Leo rozpiera energia i kiedy się rozszaleje i np. skacze na nas lub na Polę, lub rozrzuca zabawki, a my zaczynamy go strofować - wybucha złość. Jest wtedy szkaradna minka, bywają próby ugryzienia, krzyki, i jest też werbalizacja emocji: "we-ge-ge", wypowiedziane z taką intonacją, że nie można mieć wątpliwości, że jest to paskudny bluzg!
Zaproponowałam mu, że w chwili złości może podrzeć lub pognieść kartkę, zobaczymy czy to zadziała...
Zaproponowałam mu, że w chwili złości może podrzeć lub pognieść kartkę, zobaczymy czy to zadziała...
sobota, 5 stycznia 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)






