Strony

piątek, 28 maja 2010

Bebe... Einstein

Właśnie staliśmy się posiadaczami maty edukacyjnej - i to nie byle jakiej, bo (podobno!) najbardziej lanserskiej: "Baby Einstein".
No, teraz to Hemingway na stówę będzie geniuszem, i to o wszechstronnych uzdolnieniach, rzec by można - osobowością renesansową :)

niedziela, 23 maja 2010

Sucha Rzeczka sunshine

Za nami przecudny weekend w SRz, tym razem tylko we dwójkę (pardon, trójkę). Opalanie, czytanie, spanie do oporu, kawkowanie na tarasie, obserwacje przyrody... Ale były też momenty dynamicznej akcji:

W stanie pełnej gotowości

Amasz

Yeah!

Ok, dorwałem go

Tymczasem, przed domem, jak gdyby nigdy nic...

niedziela, 16 maja 2010

Monkey Boyz

W ten weekend Paweł z wujkiem Oktą pokonywali swoje pierwotne lęki w parku linowym. Teraz Paweł nie może się sam podrapać po plecach...





czwartek, 13 maja 2010

1,5 kg

... a nawet trochę ponad! - tyle waży Hemingway wg dzisiejszego badania USG. Poza tym - stoi na głowie i tańczy.

środa, 12 maja 2010

Trendy na lato 2010

Hemingway będzie świetnie ubranym chłopcem. I będzie to nie tylko zasługa jego rodziców i ich doskonałego gustu:), ale także jego Ciotek - Marty i Dorotki - które obdarowały nas rewelacyjnymi ciuchami po Julii i Kamilu. Super miło, elegancko i ekologicznie - tak lubię!

poniedziałek, 3 maja 2010

Majówka w mokrej Suchej Rz.

Tradycyjnie weekend majowy w Suchej Rzeczce lubi być mokry i zimny, bleh. Czas został jednak dobrze wykorzystany - na rekonstrukcję tarasu. Tak to wyglądało, dramatyzmu dodaje oldschoolowy strój roboczy Pawła.






czwartek, 29 kwietnia 2010

Bonjour

Mamy szczęście! Wylot na dawno zaplanowane wiosenne wakacje u Sebka, Ewy i Jasia w Genewie wypadł w I dzień przywrócenia lotów po pamiętnym wybuchu wulkanu na Islandii, który raczył wypuścić nad całą Europę chmurę paskudnego dymu i unieruchomił całą okolicę. Ależ był nerw. I radość! A potem emocje już tylko rosły. Zamiast leniwego lansowania się po bulwarach Genewy, tydzień okazał się bardzo intensywny i pełen wrażeń oraz zdecydowanie bardziej francuski niż szwajcarski. Ciepło, smacznie, pięknie! Plus niezwykłe spotkanie z Dorotką, Joelem i Kamilem między winnicami Burgundii.

Hemingway podczas całej podróży zachowywał się wzorowo, będzie godnym spadkobiercą dziedzictwa kultury europejskiej :)

Pierwszego dnia pojechaliśmy Gruyères skontrolować produkcję gruyera

Mniam mniam, serek

Pierwsze chwile w Beaune (Burgundia), kilka tych serów zabraliśmy ze sobą

W Beaune z Sebkiem, Ewą i Jasiem

Ploteczki

Wieczorem: aperitif w Magne les Villers

 Malowniczość

Wino wyrosłe na tej ziemi da się pić

 Śmiesznie to będzie dopiero jak będę wstawać, hyhy


W Dijon, zaraz po kupieniu musztardy

Sexi mama stajla:)

Odbijamy się w szybach w Dijon

Szczęśliwi ludzie piją zimną kolkę:)

Pyszna poranna kawa u nas w Satigny ;)

Popołudnia spędza się żeglując po lac Léman, a co!

Zrelaksowany sternik & vino rose

Na tle pocztówki z Annecy

Piknik w Annecy

O, taki widok mieliśmy jedząc kanapkę

Więcej zdjęć tutaj

niedziela, 18 kwietnia 2010

Wiosna!

Wiosenna niedziella wymagała spaceru i gofra z Rogalami.








Buźka (27 tydzień)

Podczas kolejnego badania USG udało się uchwycić Hemingwaya prawie en face - to trudna sztuka, bo chłopak wierci się że hej:) A waży już niemal kilogram, ufff.

niedziela, 11 kwietnia 2010

Boom baby party u Bednarków

Parapetówka u Maria i Kasi była żywą ilustracją zjawiska Boom Baby - wśród uczestników aż 3 nieletnich i 4 berbecie w brzuchach. Dużo jedzenia. Mało alko. Koniec party o 22. AAAAAAAAAaaaaaaa......

Dary

Królowa czekolady z Olgierdem

Mama Ela

Mamy i taty

Halo, czy to schody ewakuacyjne?;)

poniedziałek, 5 kwietnia 2010

Wielkanoc 2010

Śniadania świąteczne w rodzinnych domach były preludium do SPOTKANIA rodziców Pawła z mamą Kasi przy kaczce. Było nam przy niej tak dobrze, że obiad trwał ponad 5 godzin. Mimo tego, nie zachowały się żadne zdjęcia.

Kolejny dzień - to równie niespiesznie przebiegająca wizyta u rodziny Pawła w letniej hacjendzie Cioci Hani w Nowosiółkach. Uwiecznione zostały chwile w plenerze.