Strony

piątek, 28 maja 2010

Bebe... Einstein

Właśnie staliśmy się posiadaczami maty edukacyjnej - i to nie byle jakiej, bo (podobno!) najbardziej lanserskiej: "Baby Einstein".
No, teraz to Hemingway na stówę będzie geniuszem, i to o wszechstronnych uzdolnieniach, rzec by można - osobowością renesansową :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz