Strony

poniedziałek, 5 kwietnia 2010

Wielkanoc 2010

Śniadania świąteczne w rodzinnych domach były preludium do SPOTKANIA rodziców Pawła z mamą Kasi przy kaczce. Było nam przy niej tak dobrze, że obiad trwał ponad 5 godzin. Mimo tego, nie zachowały się żadne zdjęcia.

Kolejny dzień - to równie niespiesznie przebiegająca wizyta u rodziny Pawła w letniej hacjendzie Cioci Hani w Nowosiółkach. Uwiecznione zostały chwile w plenerze.









2 komentarze:

  1. ależ jesteście szykowni! Kasia, jaka piękna fotka - wyglądasz jak z czasopisma z modą ciążową :)

    OdpowiedzUsuń
  2. uuu, dankie:) ale P. w aksamicie szamoczący się z czarnym kundlem to już wyższa forma stylizacji!

    OdpowiedzUsuń