Po raz pierwszy w tym sezonie wybraliśmy się całą rodziną - i w dodatku z Państwem Rogalami! - na prawdziwą zimową wyprawę - na sanki do lasu koło Supraśla. To było pierwsze wyjście od dłuższego czasu, bo Leo i Pola kurowali się od wielu dni w domu. No i też pierwsze spotkanie Poli ze śniegiem. Było rewelacyjnie - w Supraślu nadal zimą jest pięknie, tak jak w epoce przedleonardowej, kiedy jeździliśmy tam na nordic walking. Dzieci były w świetnych humorach - nic dziwnego księciunio i księżniczka prawie cały czas jechali sobie na saniach, no a potem były zjazdy pionowe, radość wielka!
Jedziemy??
Polarnicy (Hania zrobiła myk!)
Zium! Tatuś Lea biegnie niemal równie szybko jak Leo jedzie
Spotkanie przy herbatce z termosu z Państwem Bednarkami
bosko!!
OdpowiedzUsuń