Żyrafa Sophie, zabawka każdego francuskiego dziecka:), stała się ulubionym obiektem Leonarda. Służy do ściskania (piszczy - fajnie), walenia o podłogę i przede wszystkim żucia. Dziękujemy, Ciociu Ewo, za realizację listu do św. Mikołaja!
Ciesze sie ze przypadla Leo do gustu, Tymek na razie nie specjalnie zwraca uwage na swoja :-(( A do buzi bierze wszystko, nic go ogolnie nie intersuje w dotyku, czy aby grzechotalo, kazda rzecz wsadza do buzi i to jest jedyna zabawa...
Ewa, bez Zośki i tego gryzaka do kompletu byśmy polegli - chyba Leo będzie miał ząbek? Bo dość dużo porykuje, chyba że właśnie gryzie te gumowe stwory, uhhhhh.... A Tymek chyba zachowuje się najzwyczajniej jak na swój wiek:) (z tego co pamiętam u Leo na tym etapie...)
Żyrafa Amelia ( http://2.bp.blogspot.com/_X47Hf3kBqa0/TL8M_rMZJ8I/AAAAAAAAC4M/MJ4XCeLctwA/s320/P1040511.JPG ) pozdrawia żyrafę Sophie!
OdpowiedzUsuńCiesze sie ze przypadla Leo do gustu, Tymek na razie nie specjalnie zwraca uwage na swoja :-(( A do buzi bierze wszystko, nic go ogolnie nie intersuje w dotyku, czy aby grzechotalo, kazda rzecz wsadza do buzi i to jest jedyna zabawa...
OdpowiedzUsuńEwa, bez Zośki i tego gryzaka do kompletu byśmy polegli - chyba Leo będzie miał ząbek? Bo dość dużo porykuje, chyba że właśnie gryzie te gumowe stwory, uhhhhh.... A Tymek chyba zachowuje się najzwyczajniej jak na swój wiek:) (z tego co pamiętam u Leo na tym etapie...)
OdpowiedzUsuń