Szykowny widok z naszego balkonu.
Przy śniadaniu
"U Fryzjera" po bandzie: gęsi pipek.
Bardzo elegancka herbatka i bardzo czekoladowy torcik "U Dziwisza".
"U Fryzjera" po bandzie: gęsi pipek.
Bardzo elegancka herbatka i bardzo czekoladowy torcik "U Dziwisza".
I małe podsumowanie aktualnych osiągnięć. Leo waży 7,8 kg, na obiad zjada cały słoiczek zupy jarzynowej (smakują mu wszystkie, jakie są serwowane:), a na kolację kaszkę ryżową. Świetnie radzi sobie z łyżką i pochłania te danka coraz prędzej i sprawniej. Jeszcze nie umie siadać sam, ale się stara. Jest bardzo ruchliwy, podczas przewijania nabrał zwyczaju wykręcania się i skrobania ściany znajdującej się za jego głową, dźwięk jest straszny, a manewr niemal uniemożliwia założenie pieluchy. W związku z tym, że świat jest tak ciekawy, trochę szkoda mu przesypiać życie, więc bywa że ciężko idzie ułożenie wieczorem do spania (wczoraj padł dopiero o 23), w nocy jest pobudka na żer, a od 7-8 świergolenie. Gadanie Leonarda przypomina normalną mowę, tylko puszczoną od tyłu. Jest niesamowicie komunikatywny, świetnie odpowiada na zaczepki - gaworzy, piszczy i śmieje się. Wariuje na punkcie włączonego telewizora - zagapia się, porzucając nawet tak interesującą rzecz jak biust. Podsumowując: jest absolutnie mądry, piękny i kochany!
Zebrane zdjęcia z 6 miesiąca są TUTAJ
Zebrane zdjęcia z 6 miesiąca są TUTAJ
sto lat!
OdpowiedzUsuń