Sylwester spędziliśmy - można by rzec tradycyjnie:) - z Rogalami, tym razem w ich hacjendzie. Młodzież - Leo i Hania - podczas swego pierwszego sylwka zachowała się doskonale, choć Leo usilnie starał się dobrać do szampana.
14 babeczek.
Tutti
Leo łapie Hanię za kiecę, musimy go zacząć wychowywać do życia w społeczeństwie.
W ostatni dzień roku Leo skończył 5,5 miesiąca. Waży 7.600 kg, zjada już cały słoiczek zupy jarzynowej, ma coraz gęściejsze i dłuższe włosy, umie pięknie gaworzyć - mówi "gie gie gie gie" i "dy dy dy dy". Ma też nową minkę: zaciska bezzębne szczęki - komiczne!
O jak fajnie znowu mieć te same zdjęcia na blogach :)
OdpowiedzUsuńMelduję posłusznie, że właśnie zjadłam ostatnią babeczkę. Mniam. Musiałam zagryźć ją kiełbasą, bo zrobiło mi się obrzydliwie słodko :P