Strony

niedziela, 31 października 2010

Mokotów welcome to

No i się już urządziliśmy w Casablance II - czyli przy Rakowieckiej w Warszawie. Dziękujemy wszystkim zaangażowanym w ten projekt za pomoc (fizyczną) i wsparcie (psychiczne) :)
Cała akcja przebiegła sprawniej niż mogliśmy przypuszczać, teraz jest już niemal zupełnie domowo, a lodówka pełna przed jutrzejszym świętem. Domek wyszorowany na glanc, okolica zbadana, Leonard zapisany do przychodni. Oto jak wyglądały nasze pierwsze dni na bajkowym Mokotowie:

Pierwsze popołudnie na pakach

Michcio, jeden z dzielnych tragarzy 

Malutkiego mało obeszła wizja spaceru po nowej ośce

Śpik

W jesiennych Łazienkach

Wędrujemy, a pogoda piękna 

Z panem Ch. 

Syntetyzujemy witaminę D3

Lunczyk

środa, 27 października 2010

Co robi Leo

Ostatnio same wyjątkowe okazje i święta, więc pora na mały wgląd w codzienność Leonarda...

 Wykończony po spacerze.

Wielkie skupienie, prawdopodobnie na żabie.

Lunch 

Pedicure - sport ekstremalny

 Działania na macie - ciąg dalszy...

...aż do znudzenia. 

:)

poniedziałek, 25 października 2010

Leo & Hania

Pierwsze wspólne zdjęcia młodzieży - pięęęękni Państwo! Brawo Marta R. zdjęcia robiąca.


niedziela, 24 października 2010

Ślubbing!

Tak tak:) Powiedzieliśmy 23 października.

Dziękujemy za obecność i kibicowanie i życzenia i podarki, a fotografom - za fotografowanie i że Wam rąsia nie zadrżała podczas wszystkich wzruszających chwil. Bardzośmy szczęśliwi. Niedługo więcej obrazków, prawda Mamo, Kaju, Marto, Tomku...?:)


Fot. Marta R.

fot. Tomek M.

piątek, 22 października 2010

Wieczór bardzo panieński

Dziękuję girls!!!!!!!











czwartek, 21 października 2010

Przewroty

Dziś Leo kilka razy pod rząd przeturlał się z brzucha na plecy. Nienawiść do brzuszkowania okazała się motywacją do opanowania nowej umiejętności:)

środa, 20 października 2010

Ostatni dzień w pracy

Dziś Paweł ostatni raz pojawił się w pracy w celu pracy - nie wykluczamy że wpadniemy towarzysko. Było przemiłe pożegnanie i prezenty, a splendoru całości dodała obecność Leonarda.

Leo na początku 4 miesiąca

Brzuszkowanie

Leo lubi siedzieć i uczestniczyć. 

Przystojniaczek we francuskim sweterku:)

poniedziałek, 18 października 2010

Goodbye party

W sobotę Paweł zorganizował imprezę pożegnalną z Infinity Group - gości przyszło wielu, wypili niemało, były łzy wzruszenia:). Oto kilka zdjęć z Odeonu, gdzie miało miejsce to wydarzenie:





 P.S. Dziękujemy Babci A. za czuwanie nad snem Leo, podczas gdy my...

piątek, 15 października 2010

Leo ma 3 miesiące

I jest wspaniałym, grubym (ponad 6 kg), wesołym dzidziusiem. Ma doskonały apetyt, umie się długo bawić na macie łapiąc to, co do niej przyczepimy i wpatrując się w kolorowe obiekty w wielkim skupieniu.

Ten tydzień był też Tygodniem Zdrowia, a jego efekty są więcej niż zadowalające - Leo zwalczył anemię, ma zdrowy brzuszek i bioderka, a my zęby:) Warto przy tym zaznaczyć, ze wszystkie badania (no, poza pobieraniem krwi) Leo przyjął ze stoickim spokojem - wiadomo, po Babci i Pradziadkach ma zdrowe podejście do tematu.

Oto kilka okolicznościowych minek:


Więcej zdjęć z 3-ego miesiąca jest TUTAJ

Gdzie jest tatuś?

Postanowił ulotnić się na kilka dni. Cel: Bieszczady. Kontemplacja, odosobnienie, konserwacja na zimę…

What the hell was i thinking...

Grzybek od wujka Alexa (purchawka chyba)


Wśród prostych ludzi i szczerych zwierząt... 

Na szczęscie zasięg był dobry.

Tytułowego pytania nikt nie zadał. Mały L nie wydawał się zaskoczony, gdy zobaczył powróconego już, zarośniętego ojca. Uśmiechał się porozumiewawczo. Jakby doskonale rozumiał, że mężczyzna musi co jakiś czas pojechać w Bieszczady poganiać niedźwiedzie...

Więcej zdjęć TUTAJ

wtorek, 12 października 2010

"Manhattan" w Casablance

Przyleciał wreszcie mój urodzinowy prezent-niespodzianka. Ta-daaaam: witamy wielką pakę z serią filmów Woody Allena, twórcy bardzo szanowanego w tym domu. Już od dawna w skrytości marzyłam żeby je wszystkie MIEĆ! Dziękuję ukochany Pa!

poniedziałek, 11 października 2010

Leo nieupozowany

Po serii wystudiowanych póz (patrz poniższy post), oto kilka ujęć z życia codziennego Leo: niedzielne przydreptanie na pyszny obiad do Babci A., poniedziałek w biurze i zabawy na edu-macie...

Winda

Przy obiedzie.

Leo zapakowany do wysłania do domu


A to już poniedziałek - więc trzeba iść do pracy.
(Tu na biurku wujka Okty, podobno konsultuje jakiś projekt)

Leo się pieni

 W gabinecie prezesa

Skupienie...

... i akcja!