Ale mieliśmy #dzieńdziecka!
Zaczęliśmy już w piątek wizytą w Parku
Jurajskim Dinozaurów. Park ów budzi dużo emocji przede wszystkim u Leonarda. Pola uważa to za bardzo zabawne miejsce.
Następnego dnia, w sobotę rano Robogame. Impreza, na której można było poznać konstruktorów robotów i ich dzieła. Baaardzo ciekawa sprawa.
 |
| foto: Ewelina Lewkowicz :) |
 |
| foto: Ewelina Lewkowicz :) |
Zupełnie spontanicznie postanowiliśmy zahaczyć jeszcze o festyn z okazji Dnia Dziecka organizowany przez szkołę podstawową, do której chodziła Kasia. No i wtedy stało się. Na dmuchanej zjeżdżalni, w kolejce do której staliśmy pół godziny Leo złamał rękę.
Na szczęście złamanie typu "zielonej gałązki" - na zdjęciu rentgenowskim wygląda po prostu jak zgięcie kości. Trzeba to było jednak ponastawiać w ogólnym znieczuleniu więc Leonard spędził noc w szpitalu (z mamą ;)).
Na szczęście kolejny Dzień Dziecka dopiero za rok!