Strony

piątek, 31 stycznia 2014

Leo zakręcił kurek

Decyzja nie należała do tych łatwych. Jej podjęcie wiązało się z podjęciem ryzyka zarwanych nocy, nerwów, płaczu. I wszystko to spotkało nas w ciągu dwóch ostatnich tygodni. Ale cała akcja zakończyła się wyczekiwanym sukcesem.
Leo stał się mężczyzną! Mężczyzną nie noszącym pieluchy i nie sikającym w nocy. No, może się zdarza... Ale komu się NIE zdarza? Komu?

Leo też jest z faktu odpieluszkowania dumny. Chyba czuje, że to jest sukces wypracowany w dużej mierze przez niego samego.

Cała akcja nie była prosta. Zaczęliśmy od lekkiego przebudzania go 2-3 razy w nocy i sadzania totalnie zaspanego na nocnik. Co było skuteczne. Wybudzany o odpowiedniej porze, rano wstawał suchy.
Gorzej było jeśli nie trafialiśmy z porą wybudzenia.
I właśnie po kilku takich "pudłach" tknęło nas. Nie możemy przecież dopuścić, by przyzwyczaił się do "deus ex machina" wkraczającego i automatycznie (bo bez woli i świadomości właściciela) opróżniającego pęcherz.

Podnieśliśmy więc poprzeczkę: Leo musi sam się budzić jeśli chce zrobić siku. Jeśli się nie będzie budzić, to lepiej niech się zmoczy ze wszelkimi tego nieprzyjemnymi (jakże nieprzyjemnymi dla nas!) konsekwencjami. I to była dobra decyzja. Leo zaczął wstawać sam i np. idąc w środku nocy do nas, do łóżka (tak, robi to regularnie) sam siada sobie na nocnik i robi co trzeba. Czasem mu o tym przypominam, gdy poczuję, że się gramoli, a on sam podejmuje decyzję, czy zrobić siku, czy nie. Jak dorosły facet. Nie przecież podejmować tego typu decyzji za niego. O nie.

Działa! Uff...

A to kilka zimowych ujęć Lolka:







I takie zabawy w długie zimowe wieczorzyska:

wtorek, 14 stycznia 2014

W namiocie i przed namiotem

Lolki bardzo lubią swój namiot, który choc mały, to zajmuje pół strefy dziennej. Słuzy jako domek, więzienie lub rakieta kosmiczna. Niżej na filmie jest start takiej rakiety, nie bez kłopotów...




wtorek, 7 stycznia 2014

Lolki w kąpieli

Świetny patent - Polcia jest już na tyle duża, że kąpiemy oba Lolki razem w brodziku prysznicowym. Pierwszy raz żałuję jednak, że nie mamy wanny - zmiesciłoby się więcej samochodów, koparek, kaczek, żółwi.....




Wyprawa: Rezerwat Krzemianka

W ciepły styczniowy dzien udaliśmy się do puszczy położonej 15 minut jazdy samochodem od naszego domu:)




środa, 1 stycznia 2014

sobota, 28 grudnia 2013

Boże Narodzenie 2013

Święta spędzone zostały tradycyjnie, bez ekscesów i w dodatku w zdrowiu.










sobota, 21 grudnia 2013

Pola ma 14 miesiecy

Polcia była na przeglądzie w przychodni i na szczepieniu. Okazała sie smieszna rzecz: Pola waży 9,3 kg (50 centyl), a mierzy 71,5 cm, co daje jej miejsce na centylu nr 3! Czyli jest... mała a tłusta?
Ma 4 zęby, bardzo duzo rozumie, gdy ma wybór wyraźnie preferuje Tatusia, woli rekawice różowe od zielonych (!!!!).



Na szyi Pola ma przewieszony stanik mamusi, a spinki są prezenten od niani...

piątek, 20 grudnia 2013

Jasełka w przedszkolu

Leo przebrany był za kraba, który udaje pastuszka. W czasie przedstawienia nie miał ochoty śpiewać, choć zna słowa "Przybieżeli". Ale wyglądał świetnie!





poniedziałek, 16 grudnia 2013

Zabawa choinkowa

Leo i Pola po raz pierwszy byli razem na zabawie choinkowej  - firmy mamy. Razem z 50 innymi dzieciakami. Jako  się nie pogubili - bawili się doskonale.







niedziela, 8 grudnia 2013

Idą Święta

Leo bardzo przeżywa zbliżające się święta, zimę, prezenty itd. Dużo o tym rozmawiamy i Leo twierdzi, że "można powiedzieć, że juz jest Boże Narodzenie":) A tymczasem przygotowania w toku: fryzjer, impreza ciasteczkowa u Rogali, pierwszy bałwan...


 Ciastko Leo i ciastko Hania. 

 Wycinanie pierników

Dzieci znudziły się dekorowaniem po jednym pierniku. A Marta tak pięknie wszystko przygotowała!
 Kakał x 2

 Banda

 Sztuczka. Nie mamy pojęcia, jak Leo to zrobił.

Najmniejszy bałwan świata, a.k.a. kurczak (ale nos z marchwi jest)

sobota, 7 grudnia 2013

poniedziałek, 25 listopada 2013

Pola ma 13 miesięcy

I zupełnie nie przypomina już delikatnego niemowlęcia sprzed kilku miesięcy. Jest okrągłym, krzepkim bobasem, który umie domagać sie swego, protestować, a nawet próbuje walcować brata! Chodzi juz niemal swobodnie, właściwie zupełnie zrezygnowała z przemieszczanie się na 4 łapach. Umie mówić mama i papa. Ma nową nianię - panią Anię - z którą zostawanie nie stanowi dla Polci żadnego problemu.

 Pola lubi bawić się samochodami (czy ma wyjście? nie bardzo:)

Rano, przed wyjściem Lea do przedszkola: prosięta.

Wieczorne kitłaszenie.



sobota, 9 listopada 2013

1 listopada

Tosty & ryba, wizyta na cmentarzu wojskowym, a potem zabawa pianinem.





poniedziałek, 4 listopada 2013