Strony

czwartek, 14 lipca 2011

Jadek

Podczas spacerów z nianią Leo nie jeździ już w wózku, tylko biega po Łazienkach. A to przekłada się na wielki apetyt! Wcina wszystkie posiłki elegancko, do ostatniej łyżeczki, a jedząc - śmieje się do kaszy:) (czyli nie jest głupi, bo głupi śmieje się do sera...)


Po jedzeniu Leo czasem lubi się powylegiwać na kanapie (kto nie lubi).

1 komentarz:

  1. STO LAT, STO LAT! Dajcie znać, czy zdmuchnął świeczkę! :)

    OdpowiedzUsuń