Sezon wiosenny uważamy za otwarty - została wypita pierwsza kawa i zjedzone pierwsze ciastko pod gołym niebem.
Z sąsiadami z Mokotowa:)
Fryteczka w Hard Rock Cafe na wzmocnienie w obliczu wiosennego przesilenia.
Ok, zjedzono nieco więcej niż jedną frytkę. Na wszelki wypadek...
Musimy Leonardowi sprawić własny kaszkiet, bo wygląda bosko! (i nieco jak wujek Konrad)
Na śniadaniu pobasenowym w "Skwerze". Zaraz wjadą zupy:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz