Strony

poniedziałek, 6 września 2010

Zachustowani

Niepomni początkowego sceptycyzmu, teraz z gorliwością neofitów niemal codziennie zawiązujemy Malutkiego w niebieską chustę i idziemy w świat, a wózek kurzy się w wózkowni.



6 komentarzy:

  1. Leoś wygląda troszkę jak motylek w kokonie przywieszonym do człowieka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Marta, a kiedy Ty bedziesz miała maleństwo z drugiej strony brzucha? :-) :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Marta, pozwolisz, że odpowiem za Ciebie: LADA CHWILAAAAA!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. skoro Leo już taki mobilny Warszawa na niego czeka!

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszymy się! Ale czy Warszawa jest na Niego gotowa!?:)

    OdpowiedzUsuń