Strony

niedziela, 28 sierpnia 2011

Książenice

Niespodziewanie, podczas miejskiego weekendu, w niewiarygodnie upalną sobotę znaleźliśmy się w Książenicach u cioci Jo i wujka Jacka;) Dzięki za naj-popołudnie i naj-zdjęcia!

 Zaraz popsiukamy Leo sprejem antykomarowym testowanym na niemowlętach w dżungli.

 Na świeżo skoszonym dachu

Stopy 

 Krzywa buźka

Uszy... 

 Starając się utrzymać bestię w miejscu...

A la Matka Boska

Śliczna dziewczynka

Chwilo trwaj! 

środa, 24 sierpnia 2011

wtorek, 23 sierpnia 2011

Leo ucywilizowany

Po powrocie z Suchej Rz. Leo jest nieco zdziczały - na pewno brakuje mu przestrzeni i trawy do hasania! Mamy wrażenie że się w tej dziczy rozwinął - bardzo szybko biega, wspina się genialnie na co popadnie, naśladuje nas, umie włożyć niektóre kształty do kostki z otworami, gada b. dużo (ale po dzidziusiowemu). A propos gadania - Leo zna na razie dwa "ludzkie" słowa: "brum" - samochód i "(h)au (h)au" - psy i inne zwierzęta...

Chłopaki zapatrzone w ekran komputera (same same:)

Jaskiniowiec

Nowość - Leo bawi się w zamykanie oczu z całej siły!

niedziela, 21 sierpnia 2011

Sucha Rzeczka i skończone 13 miesięcy:)

Przez cały tydzień wczasowaliśmy się w Suchej Rzeczce - w szczęściu, beztrosce, wśród ryb, komarów i niestety raczej ciepłych ubrań...

Z Wujem Alexem - casting na mentora uznajemy za rozpoczęty... 

 Leo zaraz zrobi w tył zwrot!

Ganianki 

Nowa tradycyjna suchorzeczańska specjalność śniadaniowa: omlety z miodem

 Panicz dopiero co wstał i ruszył na przegląd włości

 Leo przy nienaturalnie wielkim motocyklu

Kozacka drzemka na pomoście

wtorek, 16 sierpnia 2011

Obdukcja.


Wyjazdy rozwijają. Leo jest na tygodniowym "turnusie" w Suchej Rzeczce. Biega, grzebie w ziemi, wspina się, szczeka i wygląda na naprawdę szczęśliwego. Nawet jeśli czasem powinie mu się noga. W najdosłowniejszym tego słowa znaczeniu.

Dziś w Mikaszówce nastąpił najpoważniejszy do tej pory upadek, który zakończył się odrapaniem twarzy. W szczególności nosa. Po powrocie do domu zrobiliśmy obdukcję.


wtorek, 9 sierpnia 2011

niedziela, 7 sierpnia 2011

Na plaży

W Dolinie Muminków - Leo świeżo obudzony, stąd mina nietęga. Na piachu podobało mu się bardzo:)




poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Goło i wesoło (dosłownie)

Kolejny wspaniały ciepło-zimny, sucho-mokry weekend w Suchej Rz!

 Pokąsany przez komary ale nadal przystojny

 Wiertolenie na kolanach

Nudysta ogrodowy

 Dad & son

 Wuj Rogal, aparat i ekscytacja

Wrestling 

Harry Potter 

Cacy Hania 

Leo wypełza na zewnątrz o poranku 

Julka & "Lelon"

niedziela, 24 lipca 2011

Stadion Narodowy

Ale zanim, to krzątanie się po nowym domu (który jest absolutnie świetny!), ustawianie, układanie, Ikea itd.  - czyli typowy weekend młodej rodzinki, ekhm...

 Strach przed odkurzaczem

Leo czyta kartkę od wuja Marcina

Picie 

Śliczne oczęta 

U Cioci Kai i Wujka Bogdana 

 Leo dostał wiaderko i łopatki - "No to gdzie ta piaskownica, hę?"

Pierwszy gryz parówy w życiu... Niestety lubi to.

Na stadionie - Leo już się rozkręca

niedziela, 17 lipca 2011

Przeprowadzka

... i po przeprowadzce - za róg, na ul. Sandomierską. Jesteśmy rozpakowani w 80% - było cięęężko:) Ale dzięki Babci A oraz wujom Makowi i Konradowi - podołaliśmy.

Podczas, gdy pudła wędrowały z góry na dół i z powrotem, Leo głownie hasał po Łazienkach. I dobrze, bo już nie mieliśmy na niego zapasowego kartonu!

Tu przez ułamek sekundy widać ząb! 

Mina! 

 Patyczki - kamyczki

 Autorska metoda pokonywania schodów

Leo pędzi do kamery

Zimne pięty 

 Nowe zakamarki

 Eksploracje

piątek, 15 lipca 2011

Leo ma 1 rok!

Leo dziękuje wszystkim za życzenia!

A tak wyglądało zdmuchiwanie świeczki:




I trochę suchych faktów:
- zęby: 1 dolna jedynka wylazła już na ok. 2 mm, druga w zalążku
- waga: 10 kg
- wzrost: 74 cm
- słów: wypowiadanych 0, rozumianych - sporo! Np. Leo poproszony, by pokazać "brum brum" podnosi samochodzik

I proszę siatka centylowa naszego "średniaka":