Za nami wyjazd do Gdańska na wystąpienie P. na konferencji - przyjazd na popołudnie i wyjazd o 12:00 dnia następnego, więc z atrakcji tylko stare miasto po zmroku i przejazd tramwajem rano. Jednak - Leo zapamietał bardzo widok zabytkowego żurawia. Duża frajda była tez sama podróż kultowym pendolino - duzo kabanosów i herbatników, książeczki z wyklejankami, troche bajek i te 6 godzin podróży minęło bez większych turbulencji!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz