Pola po raz I odwiedziła SRz w piękny kwietniowy dzień. Była zachwycona. Leo też - rower, łabędzie, jedzenie na świeżym powietrzu. Tym razem nie odważyliśmy się jeszcze przenocować - jednak we 4 to nie takie hop siup. Może na majówkę.
Pola w hamaku, lubi
j'aime!
OdpowiedzUsuńDoro, zapraszamy!!! Choć chaos będzie pewnie nawet większy niż przy ostatniej wizycie - bo więcej czynników, których kontrolować nie sposób!;)
OdpowiedzUsuń