Spędziliśmy rewelacyjny suchorzeczański weekend z kuzynami Lea - Jasiem i Tymkiem. To była pierwsza okazja, aby chłopcy spędzili ze sobą nieco więcej czasu, niż podczas rodzinnego obiadu, no i w okolicznościach przyrody sprzyjających szaleństwom. Z czego skwapliwie korzystali. A wyglądało to tak:
Leśne naprzełaje
Leo pięknie pływa - gdyby nie był na uwięzi, przepłynąłby całe jezioro:)
Przewalanki
Tak ginie jagodzianka
Czysty relaks
O matko! ależ panowie mają tu miny! :-)
OdpowiedzUsuń