- chodzenie!
- śmieszne gadanie, z pokrzykiwaniem, ale bez sensu
- czasami gdy klaszczemy, Leo też zaczyna. Ale nie umie robić pa-pa
- jedzenie dań ze sporymi kawałkami makaronu bez wypluwania
- uparciuszkowatość coraz wyraźniejsza, np. gdy jest zakaz gryzienia kabli lub wyłażenia do przedpokoju
- zasypianie nadal tylko na rękach
- zębów: 0
I kochaność, kochaność, kochaność!
P.S. Potrafi też złapać kotleta leżącego na talerzu w zasięgu ręki i przyssać się do niego trzymając oburącz!
A tu zdjątka zebrane z miesiąca nr 10: http://www.flickr.com/photos/stempniaked/sets/72157626805116948/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz