Leo nadal siedzi tylko z pomocą człowieka lub krzesełka, ale coraz sprawniej się czołga i jest bardzo silny. Mały lew, wiadomo.
A to scenki z weekendu w Białymstoku:
Mały rusky
My
Leoradość
Randka z przyzwoitkami.
W Kopi
Z Godzillą i Rogalami większymi.
WIdze ze Zyrafa Sophie nadal na piedestale. Zalicza sie do grona zabawek branych w podroz :-) Cieszymy sie. Dzis ogladalam program w tele, bo zyrafa obchodzi chyba 30 lecie zycia :-) I stanowi 70% rocznych dochodow firmy ktora ja produkuje :-)
OdpowiedzUsuńTak, wyznajemy tu kult gumowej żyrafy, i wszędzie ołtarzyk zabieramy! No, ciekawe, faktycznie niezły hit się udało stworzyć, niech się zdrowo bogacą na nas, ech!
OdpowiedzUsuń