To były intensywne dni w życiu Leo.
11 lipca trafił do szpitala na operację wyrostka robaczkowego, którą zniósł wybitnie dobrze. Wyliczył, że to już 3. operacja: naprawa brzuszka po urodzeniu, migdałek i ta ślepa kiszka!
15 lipca miał urodziny, obchodzone w Suchej Rz., w towarzystwie Poli, Hani R., sąsiadek i dietetycznego tortu z sękacza
21 lipca pojechał na swój pierwszy obóz, 2-tygodniowy
Schudnięte nogi Lolcia po szpitalu:
A tu Leo oddalający się ku 2-tygodniowej przygodzie na obozie w Sąpłatach...
Pa, pa synku. Witaj wolności!